Lotnisko czeka na rządową pomoc

Trzy miesiące temu rząd zapowiedział pomoc finansową dla lotnisk, które przez trzy miesiące nie mogły obsługiwać lotów pasażerskich z powodu koronawirusa. Takie wsparcie ma trafić również do świdnickiego portu, ale jaka to będzie kwota i kiedy PLL ją otrzyma, wciąż nie wiadomo.


W maju tego roku rząd poinformował o objęciu lotnisk tzw. „pomocą covidową”. Początkowo wsparcie miało trafić do ośmiu największych krajowych portów lotniczych: w Warszawie, Szczecinie, Gdańsku, Krakowie, Rzeszowie, Wrocławiu, Poznaniu i Katowicach. Wówczas władze Portu Lotniczego Lublin wystosowały apel do wszystkich lubelskich posłów, senatorów i europosłów z prośbą o wsparcie, by lubelskie lotnisko również zostało włączone do rządowego programu.

Wkrótce po tym wiceminister Aktywów Państwowych Artur Soboń przywiózł do Świdnika dobrą wiadomość: wsparcie trafi także do portów regionalnych, w tym PLL. Niedługo miało pojawić się rozporządzenie określające, o jakie kwoty będą mogły starać się poszczególne lotniska. Mimo, że minęły trzy miesiące w PLL, jak i w innych portach, wciąż więc nie wiedzą, na jaką pomoc mogą liczyć, ani kiedy zostanie ona przekazana.

– Nie ma jeszcze przepisów wykonawczych, więc nie wiadomo jakie będą zasady i o jaką kwotę będzie można się ubiegać – mówi Piotr Jankowski, rzecznik Portu Lotniczego Lublin. – Według informacji rządu, kwota przeznaczona na pomoc dla wszystkich lotnisk to 142 mln zł. Naszym niewątpliwym sukcesem jest to, że pozytywnie udało nam się zakończyć starania o włączenie Portu Lotniczego Lublin do tego rządowego programu wsparcia lotnisk, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Rządowa pomoc będzie dla portu niewątpliwie ważnym i potrzebnym zastrzykiem finansowym, bo przez pandemię popadł w poważne tarapaty finansowe. Co prawda władze spółki zapewniają, że aktualnie płynność finansowa lotniska nie jest zagrożona i – jak czytamy w informacji od rzecznika – jest stale monitorowana, a port „podejmuje odpowiednie decyzje, mające na celu zminimalizowanie ryzyka jej utraty”, to straty spowodowane trzymiesięcznym zakazem lotów i wciąż trwającym zawieszeniem części połączeń idą w miliony.

Póki co lotnisko po przymusowym przestoju powoli wraca do życia. W lipcu wykonano tu 252 operacji lotniczych i obsłużono 14 761 pasażerów. – Dołożyliśmy starań, aby lotnisko mogło wrócić do normalnego funkcjonowania po odmrożeniu gospodarki, korzystając z wszelkich możliwości uzyskania wsparcia.

W sprzedaży są już loty do Doncaster Sheffield, Dublina, Eindhoven, Luton, Oslo i Warszawy, a przez ostatnie tygodnie obsługiwaliśmy również rejsy do Splitu i Korfu. Wszystkie kierunki cieszą się dużym powodzeniem wśród pasażerów, podobnie było z tymi obsługiwanymi przez PLL LOT do Chorwacji i Grecji – dodaje rzecznik. (w)