Lotnisko przełamało impas?

Port Lotniczy Lublin zanotował w listopadzie naprawdę dobry wynik. Nasze lotnisko obsłużyło ponad 25 tys. pasażerów, tj. ok. 7 proc. więcej niż w listopadzie ubiegłego roku. Wcześniej, przez kilkanaście kolejnych miesięcy, notowaliśmy spadki.


– W sezonie zimowym utrzymaliśmy połączenia do Dublina i Kijowa. Do Londynu można polecieć nawet 9 razy w tygodniu. Realizowane są połączenia do Eindhoven, Oslo-Torp, Tel Awiwu, a od końca października liczba rejsów LOT-u do Warszawy wzrosła do 11 tygodniowo – tłumaczy poprawę statystyk Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin.

W listopadzie br. ze świdnickiego lotniska skorzystało 25 303 podróżnych, tj. o 7,10 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2018 roku. Samych operacji lotniczych odnotowano w ubiegłym miesiącu 325, czyli o 13,84 proc. więcej niż w listopadzie rok temu.

To daje nadzieję, że w końcu uda się przełamać impas, bo od dłuższego czasu liczba pasażerów systematycznie spadała. Do tej pory w 2019 roku odprawiono ich 328 983 więc do końca roku ich liczba wyniesie co najwyżej 360 tys. Tymczasem w 2018 roku z lotniska w Świdniku skorzystało 455 188 podróżnych.

Przedstawiciele PLL zakładają, że w przyszłym roku, za sprawą nowych stałych połączeń (spółka nie ujawnia jeszcze jakich) oraz czarterów do Turcji i Bułgarii ich liczba znowu przekroczy 400 tysięcy. JN