Lubelski gang okradał chełmian?

Kryminalni z Lublina pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu badają, czy za serię włamań na terenie Chełma odpowiada grupa przestępcza z Lublina i okolic. Sprawa dotyczy 12 obrabowanych mieszkań. Chełmskim policjantom nie udało się namierzyć sprawców.

W maju tego roku policjanci z Biłgoraja złapali z łupami trzech włamywaczy w wieku 30, 32 i 35 lat z Lublina i okolicznych miejscowości. Zatrzymali sprawców chwilę po tym, jak ci splądrowali akurat jedno z tamtejszych mieszkań. Cała trójka trafiła do aresztu. Początkowo śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Biłgoraju, ale szybko okazało się, że delikwenci mają na sumieniu więcej, niż jedną kradzież z włamaniem. Akta sprawy trafiły do Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
– Sprawę opisać można jako konsekwentnie rozwojową. Po zatrzymaniu i aresztowaniu sprawców do Prokuratury Okręgowej w Zamościu zaczęły napływać kolejne sprawy z całej Polski – mówi prokurator Bartosz Wójcik, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu.
Udało się potwierdzić, że banda z Lublina w ciągu zaledwie jednego dnia (w maju br.) dokonała dwóch włamań i jednego usiłowania włamania w Przemyślu, włamania w Jarosławiu oraz w Biłgoraju (po którym zostali zatrzymani). Niecałe dwa tygodnie temu trzem sprawcom przedstawiono nowe, uzupełnione zarzuty. Oprócz tego jednemu z nich zarzucono także dokonanie kradzieży z włamaniem w Legnicy w lutym tego roku.
Prokuratura podejrzewa też, że ta sama zorganizowana grupa przestępcza odpowiada za włamania na terenie Lublina, Chełma, Puław, Rzeszowa, Strzelec Krajeńskich. Czynności w sprawie prowadzone są przez kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Nasi umorzyli postępowania
W 2015 r. do Komendy Miejskiej Policji w Chełmie zgłosiło się kilkunastu mieszkańców, którzy padli ofiarą włamywaczy. Prowadzone postępowania zostały umorzone z powodu niewykrycia sprawców. Prokuratorzy z PO w Zamościu podejrzewają, że za sprawą stoi zatrzymany w Biłgoraju gang. Akta umorzonych postępowań (dotyczących łącznie 12 kradzieży z włamaniem na terenie miasta) w ub. tygodniu trafiły na biurko prokuratora. – Sprawy te są cały czas badane pod kątem ustalenia, czy tamte przestępstwa popełnione zostały przez tych trzech mężczyzn. W tym celu wywoływane są opinie z zakresu badań biologicznych (ślady biologiczne na miejscu włamania), traseologicznych (ślady butów na miejscu), daktyloskopijnych (odciski palców) i mechanoskopijnych (ślady narzędzi na zamkach i wkładkach zamków w drzwiach wejściowych do mieszkań) – precyzuje prokurator Wójcik.
Włamywacze za każdym razem przykładali najpierw ucho do drzwi i nasłuchiwali, czy w mieszkaniu nikogo nie ma. Dzięki temu na znacznej liczbie drzwi pozostawiono odciski małżowin usznych, które zostaną zbadane i dopasowane do odcisków uszu pobranych od podejrzanych. Jako łupy trójka z Lublina zabierała najczęściej biżuterię damską i męską, pieniądze oraz inne przedmioty wartościowe. Zdarzało im się także zabierać inne rzeczy, jak np. świeczki czy plecaki. Opinia biegłych zostanie przedstawiona w grudniu. (pc)