Lublinianie hojni jak zwykle

Radny Zbigniew Jurkowski jak zwykle niezawodny – sam zebrał blisko 10 tysięcy złotych

Około 75 tysięcy złotych udało się zebrać podczas XXXI kwesty na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie. Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Lubelskich, organizator przedsięwzięcia wpisanego od lat w lubelski pejzaż, przeznaczy te pieniądze na renowację kolejnych kilku zabytkowych nagrobków.

Rekordową zbiórką mogą pochwalić się wolontariusze kwestujący na cmentarzu w Zemborzycach. Na zdjęciu od lewej: Ryszard Łoziński przewodnik lubelski, Amelia Krysa uczennica Gimnazjum nr 25 i radny Leszek Daniewski

Organizatorzy przeżyli w tym roku nawet moment załamania, gdy podliczyli datki zebrane pod koniec dnia Wszystkich Świętych, 1 listopada. Było to tylko 55 tys. zł a planowano zebrać ok. 95 tys. zł, – za taką kwotę dałoby się wyremontować siedem zabytkowych grobowców. Niektóre lubelskie media zdążyły już okrzyknąć tegoroczną kwestę jako rekordowo niską. Ale nie jest aż tak źle. W Zaduszki, gdy dokonano ostatecznego podliczenia, okazało się, że zebrano ok. 75 tys. zł. Zebrana w tym roku suma nie zbliżyła się do rekordu z 2015 r. (ok. 88 tys. zł), ale podkreślmy też, że nie była najgorsza bo w 2016 r do wolontariuszy trafiło nieco ponad 70 tys. zł.
Z tegorocznej zbiórki uda się przeprowadzić renowację pomnika rodziny Vetterów – zasłużonych obywateli Lublina (założycieli m.in. browarów i szkoły handlowej) – jej koszt wyniesie ok. 25 tys. zł. Odnotujmy, że planowana renowacja to nie tylko hołd wobec zasłużonych dla miasta ewangelików, ale także gest w stronę nauczycieli i uczniów szkoły im. A. i J. Vetterów, którzy od dobrych kilku lat z powodzeniem jako wolontariusze kwesty zbierali pieniądze na odnowę zabytkowych nagrobków przy ul. Lipowej.
Na renowację ma szansę również grobowiec Stanisława Kwiatkowskiego oraz uszkodzony podczas letniej burzy grób rodziny Czempińskich. Przy okazji wyjaśnijmy, że koszt renowacji byłby znacznie mniejszy, gdyby osoba, która przywłaszczyła sobie głowę anioła oderwaną z nagrobka Czempińskich przez wichurę, po prostu ją zwróciła.
Przypomnijmy, że sukcesem trwającej od 1987 r. kwesty i działającego na jej rzecz SKOZL-u jest uratowanie przed zniszczeniem oraz renowacja 288 nagrobków znajdujących się na nekropolii przy ul. Lipowej. W tym także 5 z jej części prawosławnej oraz 14 z części ewangelickiej. To ogromna zasługa Stanisława Santarka, przewodniczącego SKOZL, który mimo swego wieku (urodzony w 1932 roku) angażuje się w działalność na rzecz Lublina.
Należy też odnotować, że najwytrwalsi, a zarazem skuteczni wolontariusze to statystyczni lublinanie. Nie brakuje im pomysłowości. Np. w tym roku niektórzy panowie kwestowali 1 listopada w strojach żołnierzy z wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. Ale nie można nie zauważyć, że podczas kilkudniowej kwesty na Lipowej prym wiódł radny Zbigniew Jurkowski (PO). Po pierwsze był jednym z nielicznych znanych szerszemu ogółowi przedstawicieli Lublina, którzy poświęcili czas na kwestowanie na rzecz lubelskich zabytkowych nagrobków, a po drugie, nie można nie zauważyć skuteczności radnego w zbiórce funduszy – zebrał ok. 10 tys. zł.

Na lubelskich cmentarzach odbywały się również kwesty na rzecz podopiecznych hospicjów i Bractwa św. Brata Alberta

– Zawiedli nas w tym roku znani lublinianie. „Znane twarze” można było policzyć na palcach jednej ręki – mówi Stanisław Santarek. – Natomiast było aż 49 uczniów i 24 nauczycieli ze szkoły im. Vetterów. S. Santarek zapewnia, że renowacja dotyczyć będzie na pewno nagrobków: Vetterów, Czempińskich i najpewniej Kwiatkowskich. Pod uwagę brane są jeszcze dwa inne. Ale małe nagrobki.

Konkurencja wśród kwestujących

U boku kwestujących przy głównym wejściu na cmentarz przy ul. Lipowej stali także wolontariusze zbierający znicze na polskie cmentarze Wołynia. Kwesta zapoczątkowana osiem lat temu przez polski konsulat w Łucku i lubelskie środowiska kresowe jest obecnie organizowana przez TVP 3 Lublin, lubelską Komendę OHP i Towarzystwo Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej.
Na wszystkich głównych cmentarzach: przy ul. Lipowej, Unickiej i Drodze Męczenników Majdanka kwestowało także Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta. Zbierano fundusze na rzecz Kuchni św. Brata Alberta przy ul. Zielonej, wydającej w okresie zimowych kilkaset darmowych posiłków dziennie. Kwestowali pracownicy Bractwa oraz podopieczni Ośrodka Wsparcia dla Bezdomnych Mężczyzn i Ośrodka Aktywizacji Społecznej i Zawodowej.
Monika Skarżyńska

W Zemborzycach rekordowa zbiórka

W XIV już kweście na cmentarzu w Zemborzycach udział wzięło ok. 30 osób, w tym uczniowie III klasy Gimnazjum nr 25.
– Zebraliśmy rekordową kwotę w jednym dniu kwestowania – ok.2650 zł. Przeznaczymy ją na częściową renowację pomników księży proboszczów pracujących w naszej parafii – mówi radny Leszek Daniewski (PO), niestrudzony organizator wspólnie z radą dzielnicy zbiórki w Zemborzycach . – Przed 14 laty, gdy kwestowałem razem z Helenką Pietraszkiewicz (polityk PiS – była przewodnicząca rady miasta, była wojewoda) na cmentarzu przy ul. Lipowej, pomyślałem: a dlaczego by nie spróbować u nas, w Zemborzycach, powtórzyć ten pomysł. Mamy taki piękny cmentarz, mogiłę powstańca styczniowego i wiele cennych nagrobków. I tak to trwa do dziś.