Lutosławskiego bez burzówki

Budując drogę przy ulicy Lutosławskiego zapomniano o kanalizacji burzowej. Efekt jest taki, że przechodnie są notorycznie ochlapywani wodą z kałuż na jezdni.

– Gdy pada deszcz, to na całej długości jezdni przy Lutosławskiego tworzy się kałuża, wzdłuż chodnika – mówi jedna z okolicznych mieszkanek. – Nie sposób przejść po tym chodniku, żeby nie zostać ochlapanym przez przejeżdżające samochody. Kierowcy mogliby zwolnić. Niektórzy, aby nie ochlapać przechodniów, omijają kałużę, zjeżdżając na przeciwległy pas ruchu, ale wtedy może dojść do wypadku. Problem w tym, że na jezdni brakuje studzienek i deszczówka nie ma odpływu.
Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie, mówi, że drogę, o której mowa, budowano dawno temu. Nie wykonano tam kanalizacji burzowej. Drogowcy obiecują zwrócić uwagę na ten problem. (mo)