Ma 15 lat i grozi mu śmierć

Wielu specjalistów, mnóstwo różnych sposobów leczenia, aż wreszcie informacja, że w Polsce nie ma dla niego ratunku. Cierpiącemu od lat na skoliozę 15-letniemu Alanowi z Krasnegostawu grozi śmierć. Uratować go może tylko kosztowna operacja kręgosłupa. Liczy się każda złotówka, dlatego apelujemy do naszych Czytelników o pomoc!

– Nasza walka o zdrowie i sprawność syna rozpoczęła się, kiedy Alan miał siedem lat – opowiada mama młodego mieszkańca Krasnegostawu. – To wtedy zauważyliśmy skrzywienie kręgosłupa i podjęliśmy pierwsze kroki, żeby coś z tym zrobić. Skolioza to jednak bardzo trudny i wymagający przeciwnik, a specjalistów dziecięcych, którzy zajmują się tą dziedziną w Polsce, można policzyć na palcach jednej dłoni – dodaje. Skrzywiony kręgosłup niesie za sobą całe mnóstwo dalszych komplikacji.

Oprócz bólu i wstydu z powodu dziwnego wyglądu chory cierpi również przez nacisk na narządy wewnętrzne, takie jak płuca czy serce. – Co gorsza, wada cały czas się pogłębia, a Alan przecież cały czas rośnie. Nie wiemy, jak długo jeszcze wytrzyma, a nieprzespane ze strachu noce stały się naszą przykrą codziennością. Mój syn ma 15 lat, a ja modlę się, by jak najszybciej udało się go uwolnić od koszmaru, jakim jest skolioza.

Operacja jest pilnie potrzebna, a w Polsce nie ma ośrodka, który mógłby się podjąć skutecznego i bezpiecznego leczenia operacyjnego. Szansą dla Alana jest operacja przeprowadzona przez profesora Martina Repko w Brnie w Czechach. Koszt takiego zabiegu przekracza nasze możliwości finansowe, a do tego miasta trzeba jeszcze dojechać specjalistycznym transportem medycznym – dowiadujemy się.

By uratować życia Alana, potrzebne jest ok. 250 tys. zł. Zbiórka pieniędzy odbywa się na stronie siepomaga.pl pod hasłem „Skolioza zagraża życiu Alana! Ratunek pilnie potrzebny”. Do minionego piątku udało się uzbierać 60 tys. zł, czyli 23 procent potrzebnej kwoty. – Chcę ratować moje dziecko, a nie mam pieniędzy, które sprawią, że będzie bezpieczny, a jego życiu nic nie będzie grozić. Proszę, pomóż! Dla matki nie ma nic ważniejszego od zdrowia i życia jej dzieci! Tylko wspólnymi siłami może nam się udać. Alan tak bardzo was potrzebuje – apeluje mama 15-latka.

A my zwracamy się o pomoc do Czytelników „Nowego Tygodnia”. Tu liczy się każda złotówka! (kg)