Maj może być najgorszy

Maj może przynieść w Chełmie i powiecie chełmskim skokowy wzrost bezrobocia spowodowanego zamrożeniem gospodarki ze względu na zagrożenie koronawirusem. W pierwszych dniach miesiąca zanotowano niepokojący wzrost liczby osób rejestrujących się jako pozostające bez pracy.

Powiatowy Urząd Pracy w Chełmie podał najnowsze dane statystyczne. Lawinowego wzrostu bezrobocia raport datowany na 30 kwietnia br. nie odnotowuje. Tyle że ta ostatnia statystyka uwzględnia dane z końca marca (w chełmskim PUP zarejestrowanych było wtedy 6195 osób bezrobotnych).

W porównaniu z końcem lutego nie było aż tak źle. Ale w marcu kryzys wywołany epidemią jeszcze nie dawał się pracodawcom tak mocno we znaki i nie zwalniali oni masowo ludzi. Poza tym – jak mówią w chełmskim pośredniaku – wiele osób miało umowy do końca kwietnia. Prawdziwy skok rejestracji odnotowano w pierwszych dniach maja. Urzędnicy spodziewali się takiego obrotu spraw, ale nie na taką skalę.

– W pierwszych dniach maja odnotowaliśmy duży wzrost liczby rejestracji osób bezrobotnych – informuje Barbara Gil, dyrektor PUP w Chełmie. – Do 7 maja tych rejestracji było zdecydowanie więcej niż się spodziewaliśmy.

15 proc. osób, które w ostatnim czasie zarejestrowały się jako bezrobotne, ma prawo do zasiłku. Zazwyczaj osób z prawem do tego świadczenia było dużo mniej. Oznacza to, że wiele ze zwolnionych ostatnio osób było zatrudnionych przez ostatni rok, czyli miało stałą pracę. Prawie 3 tysiące właścicieli mikroprzedsiębiorstw z Chełma i powiatu chełmskiego złożyło wnioski o 5 tys. zł pożyczki w ramach tzw. tarczy antykryzysowej.

Dotychczas wypłacono ponad czterysta takich pożyczek. Wniosków o dofinansowanie części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz należnych składek na ubezpieczenia społeczne dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorców było ponad 70. (t)