Mają dość wiecznego planowania

Plan zagospodarowania przestrzennego dla naszej dzielnicy, mimo wielu próśb i interwencji, nie powstał od ponad 10 lat – skarżą się mieszkańcy Głuska. Urzędnicy wyjaśniają, że prace planistyczne to „długotrwały i skomplikowany proces”, dlatego mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość.


Mieszkańcy Głuska poprosili o interwencję Piotra Chodunia z klubu radnych Krzysztofa Żuka. Napisali do niego list. – Plan zagospodarowania przestrzennego dla naszej dzielnicy, mimo wielu próśb i interwencji, nie powstał od ponad 10 lat. (…) Mamy wrażenie, że nasza dzielnica jest zupełnie zapomniana i zaniedbana przez miasto – skarżą się mieszkańcy Głuska. Zwrócili uwagę, że „w wyniku tych zaniedbań mieszkańcy dzielnicy w rejonie ul. Głuskiej mieszkający w pewnej odległości od drogi głównej popadają w konflikty z mieszkańcami ul. Głuskiej przy drodze głównej”.

Radny Choduń napisał w tej sprawie interpelację do prezydenta Krzysztofa Żuka. – W związku ze skierowanym do mnie apelem mieszkańców oraz Zarządu Dzielnicy Głusk proszę o podjęcie działań mających na celu przyspieszenie prac nad zagospodarowaniem planu przestrzennego dla tego obszaru (pisownia oryginalna – aut.) – czytamy w dokumencie.

Joanna Stryczewska z biura prasowego ratusza tłumaczy, że aktualne zapisy planistyczne ma północno-zachodnia część dzielnicy Głusk, co stanowi około 10% jej powierzchni. Zwraca uwagę, że „zapisy planów zagospodarowania muszą być zgodne z obowiązującym studium, a dla dzielnicy Głusk w ponad 70% poprzednia wersja tego dokumentu przewidywała tereny rolne bez prawa do zabudowy”.

– Te zapisy zmienił nowy dokument studium, otwierając również drogę do prac nad planami zagospodarowania w tym obszarze – wyjaśnia J. Stryczewska. Mieszkańcy Głuska muszą zatem uzbroić się w cierpliwość. – Obecnie opracowywany jest plan zagospodarowania dla południowo-zachodniej części dzielnicy i obejmuje ponad 100 ha powierzchni – dodaje J. Stryczewska.

Obecnie ponad 50% powierzchni Lublina jest objęta miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego. W opracowaniu znajduje się ponad 150 planów. Na mocy ustawy z 2003 roku, która zmieniła wymogi planowania przestrzennego, plany miejscowe na terenie Lublina zostały wygaszone. Od tamtej pory trwają prace nad nowymi dokumentami dla całego miasta.

Urzędnicy tłumaczą, że „ich opracowanie jest długotrwałym, często wieloletnim i skomplikowanym procesem, który wymaga szeregu uzgodnień z instytucjami zewnętrznymi oraz konsultacji z mieszkańcami podczas wyłożeń do wglądu publicznego”. Grzegorz Rekiel