Mało krwi

Krwiodawców w Chełmie przybywa. Mimo to zapasy niektórych grup krwi są na bardzo niskim poziomie.

To w wakacje najczęściej brakuje krwi, bo wtedy jest najwięcej wypadków drogowych i zasłabnięć. Teraz jest środek zimy, ale zapasy niektórych grup też są na bardzo niskim poziomie. Jeden z chełmskich internautów napisał nawet, że jeden z jego znajomych potrzebuje operacji, ale brakuje krwi B Rh -.

– Na pewno nie jest tak dramatycznie, że brakuje krwi na operację ratującą życie, ale zapas krwi grupy B Rh minus rzeczywiście jest niski, podobnie jest w przypadku grup zero plus, zero minus, A minus oraz B minus – mówi Tomasz Jankowski, kierownik chełmskiego oddziału RCKiK w Lublinie. – W Chełmie krew oddaje średnio trzydzieści osób dziennie. Coraz więcej krwiodawców to młodzi ludzie – uczniowie klas maturalnych i studenci.

W 2018 r. w chełmskim oddziale centrum krwiodawstwa wykonano ponad 7 tysięcy tzw. pobrań krwi i osocza. Mamy 3406 dawców. Chodzi tu zarówno o osoby, które oddały krew tylko jeden raz, ale też takie, które oddają ją systematycznie. Honorowych dawców przybywa w Chełmie z roku na rok. W 2015 roku było ich 3005.

– Cieszymy się, bo im więcej dawców tym lepiej – mówi kierownik Jankowski. (mo)