Malowane dziury

– Już nie ma którędy omijać dziur – skarżą się mieszkańcy ul. Malowane w Chełmie. – Od dwóch lat chodzimy na zmianę do MPRD, żeby to czymś zasypali. I ciągle ta sama śpiewka – „za miesiąc, za dwa”.

Mieszkańcy ul. Malowane nie mogą pojąć, dlaczego ich droga jest w tak opłakanym stanie. Złorzeczą na fatalną nawierzchnię usłaną dziurami, egipskie ciemności (ulica ma tylko trzy latarnie, które oświetlają kilka metrów jej odcinka) i bierność urzędników. Problem mieli im sygnalizować już wielokrotnie. Efektów nie było.

– Rozumiemy, że potrzeb jest wiele, że to nie jest jedyna ulica w Chełmie. Ale mogliby wykonać chociaż bieżącą naprawę. Nie prosimy o wiele – mówią.

Z Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie słyszymy, że ul. Malowane była niejednokrotnie utwardzana. Kruszywo to oczywiście rozwiązanie prowizoryczne i wymaga powtarzania. Ale mają się jej przyjrzeć. Oczywiście wtedy, gdy puści śnieg. Proponują też mieszkańcom, by przypilnować sprawy, gdy zrywany będzie frez z przebudowy drogi krajowej nr 12 w granicach miasta. (mg)