Malowanie nie jest tanie

Ponad 60 tys. zł zapłaci miasto spółce Pegimek za pomalowanie miejsc postojowych dla niepełnosprawnych. – To olbrzymia kwota – uważa jeden z naszych czytelników. Urzędnicy tłumaczą, że materiały i robocizna kosztują, a miejsca będą służyły kilka lat.


Miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych w całym Świdniku zostały inaczej oznaczone. Białe koperty, często już mało widoczne, zastąpiły rzucające się w oczy niebiesko-białe powierzchnie. Nowa kolorystyka to efekt wejścia w życie rozporządzenia ministra infrastruktury i rozwoju. W Świdniku, o czym pisaliśmy przed kilkoma tygodniami, miejsca postojowe do nowych wymogów przepisów dostosowali pracownicy spółki Pegimek. Miasto ma zapłacić jej za to około 60 tys. zł.
– Moim zdaniem to olbrzymia kwota, nieadekwatna do zakresu prac i poniesionych kosztów na zakup farb i wałków do malowania. Przecież tych miejsc nie ma aż tak wiele– uważa jeden z naszych czytelników.
Magdalena Kurowska, naczelnik Wydziału Mienia Komunalnego w UM Świdnik, tłumaczy, że kwota jest optymalna, biorąc pod uwagę, że tych miejsc jest w mieście kilkadziesiąt, a każde z nich ma sporą powierzchnię.
– To jest niemała powierzchnia, bo 5 m na 3,5 m. Znaczenie ma też rodzaj farby i to, że warstwa musi być gruba, żebyśmy nie malowali tych miejsc co roku; żeby służyły przez kilka lat. Może komuś się wydawać, że to duża kwota, ale, niestety, tyle nas kosztuje malowanie pasów drogowych, czy miejsc postojowych, a stawki Pegimeku nie odbiegają wcale od stawek rynkowych – wyjaśnia M. Kurowska. (w)