Mama nie chciała, a wydała…

W niecodziennych okolicznościach w ręce policjantów „wpadła” z narkotykami 26-latka ze Świdnika. Matka kobiety zaniepokojona jej długą nieobecnością w domu poprosiła o pomoc dzielnicowego. Ten podczas odwiedzin mieszkania zgłaszającej wyczuł charakterystyczną woń marihuany. Okazało się, że w pokoju 26-latki znajdował się poporcjowany susz roślinny oraz „dilerska” waga. Właścicielce narkotyków grozi do 3 lat pozbawienia wolności.

Na początku ubiegłego tygodnia do jednego z dzielnicowych świdnickiej komendy policji zgłosiła się mieszkanka miasta, która oświadczyła, że bardzo martwi się o swoją córkę, która wyjechała nad jezioro i nie wróciła do domu. Poprosiła dzielnicowego, aby razem z nią sprawdzili, czy w pokoju zajmowanym przez córkę nie ma wskazówek, mogących świadczyć o miejscu jej pobytu.

Będąc już w mieszkaniu policjant wyczuł charakterystyczną woń marihuany. Okazało się, że wewnątrz szafki znajdowało się 16 woreczków z suszem roślinnym oraz precyzyjna waga elektroniczna.

– Podczas gdy policjanci zabezpieczali narkotyki do domu wróciła 26-latka, która od razu została zatrzymana. W Komendzie Powiatowej Policji w Świdniku usłyszała zarzuty, do których się przyznała. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności – informuje KPP w Świdniku. (w)