Marne widoki Avii

Widmo upadku wciąż wisi nad zasłużonym klubem sportowym Avia Świdnik. Zaległości w wypłatach wobec piłkarzy trzecioligowej drużyny sięgają ubiegłego sezonu. Miasto prowadzi kontrolę wydatkowania przez klub miejskiej dotacji i zapowiada, że dodatkowych pieniędzy nie dołoży. Główny sponsor, Leonardo, nadal nie przekazał klubowi żadnych środków, a szanse na pozyskanie w najbliższym czasie nowych sponsorów są niewielkie. Prezes Avii Marek Maciejewski zapewnia jednak, że co by się nie działo, klubu z rozgrywek nie wycofa.
Początek sezonu mieli wręcz wymarzony: pięć wygranych z rzędu, w tym cenne zwycięstwo nad jednym z faworytów do awansu do drugiej ligi – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Wyniki III-ligowej Avii nie korelowały z finansami klubu. Tych, od kilku miesięcy brakuje. Sytuacja w świdnickim klubie jest wręcz dramatyczna. Klub ma olbrzymie zaległości głównie wobec zawodników, którzy nie otrzymali części swoich wynagrodzeń jeszcze za sezon 2015/2016. Mimo to piłkarze wychodzą na boisko i walczą. Grę w trzeciej lidze traktują jako okazję do pokazania się. Mają nadzieje, że ktoś ich dostrzeże i trafią do klubów o dużo lepszej sytuacji finansowej niż Avia.

Najtrudniejszy dla klubu okazał się wrzesień. Piłkarze stracili cierpliwość i w ramach „strajku” przez tydzień w ogóle nie trenowali zgodnie z krążącym w środowisku piłkarskim powiedzeniem „Nie ma sianka – nie ma granka”. Była obawa, że nie wystąpią w kilku wyjazdowych meczach, ale ostatecznie zdecydowali, że je rozegrają.
Co doprowadziło Avię do tak beznadziejnej sytuacji finansowej? Otóż bardzo kosztowna dla wielu klubów trzeciej ligi okazała się tegoroczna piłkarska wiosna. Ze względu na reorganizację rozgrywek i spadek do czwartej ligi aż 11 zespołów drużyny chcące utrzymać się na trzecim froncie, musiały postarać się o dobrych piłkarzy. A to kosztuje. W większości klubów zaplanowane na bieżący rok pieniądze w dużej mierze zostały wydane już w pierwszym półroczu. Działacze – najwyraźniej nie przypuszczali, że walka o utrzymanie w lidze w drugiej połowie roku odbije się im czkawką.

Avia Świdnik, jak niemalże wszystkie kluby z naszego województwa, utrzymuje się głównie z miejskiej dotacji. Pieniądze, jak w latach poprzednich, miał przekazać główny sponsor – firma Leonardo (dawna Agusta Westland). Samorząd w tym roku zapewnił klubowi dotację na poziomie 500 tys. zł, z czego 200 tys. zł dał na zespół seniorów, a resztę na szkolenie dzieci i młodzieży. Ani złotówki natomiast Avia w tym roku nie dostała od głównego sponsora.
Sytuacja finansowa w klubie do tego stopnia zaniepokoiła miejskich urzędników, że postanowili sprawdzić, czy przekazaną dotację działacze wydali zgodnie z przeznaczeniem. Wyników kontroli jeszcze nie ma.
– Poprosiliśmy klub o dodatkowe dokumenty potwierdzające poniesione wydatki – tłumaczy Łukasz Reszka z urzędu miasta w Świdniku. – Jeżeli okaże się, że pieniądze wydano na inne cele, niż było to zapisane w ofercie konkursowej to klub będzie musiał je zwrócić.
Prezes Avii, Marek Maciejewski, jest jednak dobrej myśli i przekonuje, że w dokumentach finansowych klubu panuje porządek. – Ciągle szukamy sponsorów – jesteśmy optymistami. Mamy nadzieję, że do końca października wyjaśni się kwestia przekazania pieniędzy od firmy Leonardo – mówi prezes. – Robimy, co możemy, aby klub wyszedł z tej trudnej sytuacji obronną ręką. Mogę zapewnić naszych kibiców, że dopóki jestem prezesem, nie podejmę decyzji o wycofaniu zespołu z rozgrywek trzeciej ligi. Mamy dobrą drużynę, która osiąga coraz lepsze wyniki, młodych, zdolnych piłkarzy i nie możemy tego zaprzepaścić.
Klub mógłby zarabiać na sprzedaży biletów i reklamach na stadionie, ale komercyjne wykorzystanie miejskiego obiektu blokuje dotacja unijna uzyskana na jego przebudowę. W czasie trwałości projektu stadion nie może przynosić korzyści finansowych a na dodatkową pomoc z miasta Avia nie ma co liczyć. – To nie jest tak, że miasto ma finansować klub. Możemy natomiast przekazać dodatkowe pieniądze na konkretne granty, np. organizację turnieju piłkarskiego dla dzieci. W tym roku Avia dostała już dotację na dwa wskazane przez kierownictwo w konkursie ofert zadania – podkreśla Ł. Reszka.
Avię zamierza wesprzeć starostwo powiatowe w Świdniku, które chce przeznaczyć na klub 4 tys. zł. Pomoc niewielka, ale ważna, bo w trudnej sytuacji, w jakiej znalazł się klub, liczy się każda złotówka.(mg)