Marysia wraca do zdrowia i domu

Marysia po zakończonym leczeniu onkologicznym ze szczęśliwymi rodzicami

Marysia Szlązak, 3-letnia świdniczanka, którą niedługo po urodzeniu zaatakował złośliwy nowotwór mózgu, po ponad rocznym pobycie w rzymskim szpitalu Bambino Gesu w ubiegły piątek wróciła do domu. Rak został pokonany! Oby raz na zawsze!


Historię Marysi zna cała Polska. O heroicznej walce dziewczynki, jej rodziców i lekarzy ze złośliwym nowotworem od wielu miesięcy informują media w całym kraju, a w pomoc Marysi i jej rodzinie, m.in. w zbiórce pieniędzy na leczenie zaangażowały się setki, jeśli nie tysiące osób. Słowa wsparcia dla Marysi i jej bliskich skierował sam papież Franciszek, a Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser-Duda odwiedziła małą pacjentkę w rzymskim szpitalu.

O tym, że 3-latka wraca do Polski, poinformowali niedawno na jej profilu na Facebooku („Wspieramy Marysię w walce z nowotworem #KotekMarysi” (nazwa nawiązuje do ulubionej maskotki chorej) jej bliscy, którzy na bieżąco zdają relację z przebiegu leczenia dziewczynki.

„Marysia jest leczona od czerwca 2018 roku, a od października 2018 roku przebywa w watykańskim szpitalu Bambino Gesu w Rzymie. 8 listopada 2019 roku po 395 dniach, co stanowi ponad 1/3 jej życia, wraca do domu!!!” – napisali szczęśliwi i wdzięczni wszystkim za okazaną pomoc, bliscy dziewczynki.

Jak informują, stan zdrowia Marysi jest ogólnie dobry, a ona sama jest uśmiechnięta i radosna – Marysia robi coraz większe postępy, jeśli chodzi o sprawność ruchową, więc rehabilitacja przynosi duże efekty. Choć widać jeszcze, że lewa strona ciała jest mniej sprawna od prawej, ale jeszcze do niedawna była ona prawie całkowicie sparaliżowana, więc i tak jest już super. Marysia również już samodzielnie stoi, delikatnie się przy tym podpierając i stawia pierwsze kroki w asyście innych osób, ponieważ robi to jeszcze bardzo nieufnie. Częściowo odzyskała także wzrok, ale będą wymagane jeszcze dodatkowe badania i konsultacja z neurologiem – relacjonuje Aleksandra Burdan, przyjaciółka rodziny Marysi.

Marysia jeszcze w listopadzie będzie musiała na krótko wrócić do Rzymu, na badanie rezonansem. – W tym momencie jest już bardzo dobrze, ale wymagana jest pełna kontrola i sprawdzanie stanu zdrowia. Rokowania są jednak bardzo dobre, gdyż nie ma już żadnych komórek nowotworowych, a chemioterapia była bardzo skuteczna, choć jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić, że jest ona w pełni zdrowa – podkreśla A. Burdan.

Choć Marysia jest już w domu i zakończyła leczenie onkologiczne, to czeka ją jeszcze długa droga do odzyskania pełni zdrowia. Każdy, kto chciałby ją wesprzeć, może wpłacić datek na konto fundacji Avalon, na numer: 62 1600 12860003 0031 8642 6001. W tytule przelewu trzeba wpisać „Szlązak, 9828”. Pieniądze zostaną przeznaczone na rehabilitację dziewczynki. JN