Megaprojekt jak najbardziej aktualny

– Co dzieje się z projektem powstania w Świdniku Miejskiego Centrum Spotkań, komunikacji elektrycznej i modernizacji targowiska, na który miasto chciało pozyskać 10 mln euro z tzw. funduszy norweskich i już ponad pół roku temu chwaliło się, że przeszło do kolejnego etapu konkursu, ale od tamtej pory na ten temat jest cisza? – pytają nas świdniczanie. – Sprawa cały czas jest aktualna. Zgodnie z harmonogramem konkursu teraz trwa przygotowanie ostatecznej wersji wniosku, a decyzja kto dostanie dotację powinna być znana pod koniec roku – uspokaja świdnicki magistrat.


Na początku zeszłego roku Świdnik ogłosił, że będzie ubiegał się dotację z programu „Rozwój Lokalny”, finansowanego z Norweskiego Mechanizmu Finansowego (NMF) i Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego (MF EOG). W ramach programu można dostać bezzwrotną dotację w wysokości od 3 do 10 mln euro na pokrycie 100 proc. kosztów kompleksowego projektu zawierającego zarówno działania inwestycyjne (tzw. „twarde”) i tzw. „miękkie”, których celem jest m. in. integracja społeczeństwa, wspieranie innowacji, edukacja czy ochrona środowiska.

W lipcu ub. r. w świdnickim magistracie odbyły się konsultacje społeczne odnośnie propozycji, które w projekcie chciałoby uwzględnić miasto. Swoje pomysły zgłosili również mieszkańcy. Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przedstawiło listę rankingową ponad 250 miast, które przystąpiły do programu. Do kolejnego etapu zakwalifikowano 54, w tym Świdnik, ale pieniądze, zgodnie z założeniami programu, otrzyma tylko 15 najlepszych. Świdnik walczy o maksymalną możliwą dotację, czyli 10 mln euro. Ale trwająca od kilku miesięcy w tej sprawie cisza zaniepokoiła mieszkańców. – Nie ma żadnej informacji co dalej z projektem. Proszę sprawdźcie, czy pozyskanie tych 10 mln euro wciąż jest aktualne – prosił nas w ubiegłym tygodniu jeden z Czytelników.

– Udało nam się przejść największy odsiew miast, ale przed nami jeszcze wiele do zrobienia. W tej chwili pracujemy nad przygotowaniem wniosku. Pomaga nam w tym Związek Miast Polskich. Spotykamy się regularnie i opracowujemy karty projektów kluczowych. Przygotowanie takiej dokumentacji wymaga ogromnego nakładu pracy. Wniosek miał być składany w lipcu, ale z uwagi na Covid-19 ministerstwo przedłużyło termin o trzy miesiące – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika ds. inwestycji i rozwoju.

Trzy kluczowe projekty, na które miasto chciałoby pozyskać fundusze to budowa Miejskiego Centrum Spotkań, remont targowiska i komunikacja elektryczna dla Świdnika. Za tymi „twardymi” inwestycyjnymi pójdą również te „miękkie” – integrujące społeczeństwo, promujące lokalną przedsiębiorczość, elektromobilność itp. Takim “miękkim” projektem mogłoby być np. stworzenie na bazie Miejskiego Centrum Spotkań kulturalnej kafejki, będącej miejscem spotkań młodzieży, co w czasie konsultacji w ratuszu proponowali świdniccy uczniowie.

To, czy Świdnik znajdzie się w piętnastce samorządów, które otrzymają dofinansowanie, powinno rozstrzygnąć się pod koniec roku.

– Już jednak samo zakwalifikowanie się do finałowej „50” jest dobrym wynikiem, a praca nad projektem na pewno nie pójdzie na marne. Dokumentację przedsięwzięć przygotowaną przez nas i inne miasta, które przeszły do tego etapu konkursu, będzie można spokojnie wykorzystać do pozyskiwania funduszy w kolejnej perspektywie finansowej unijnej, czy funduszy norweskich. Te miasta, które będą na nią przygotowane z gotowymi projektami, będą miały większe szanse, by aplikować o pieniądze z sukcesem – przekonuje Dmowski.  (w)