Miało być bezpiecznie, a nie jest

Mieszkańcy gminy Gorzków mają pretensje do Zarządu Dróg Powiatowych w Krasnymstawie. – Przed przebudową drogi Orchowiec – Gorzków Wieś obiecywano nam, że powstanie tu chodnik. Nowa droga jest, a chodnika jak nie było, tak nie ma – mówią.

Tydzień temu pisaliśmy o kontrowersyjnych przystankach autobusowych, jakie pojawiły się przy drodze powiatowej Orchowiec-Gorzków. Odzew Czytelników był spory, a kilku naszych rozmówców zwróciło uwagę na inny problem związany z modernizacją tego odcinka. – Przed wyborami samorządowymi w 2018 roku lokalni działacze obiecywali nam, że wraz z przebudową tej drogi powstanie przy niej chodnik.

Nic takiego się jednak nie stało – mówi jeden z mężczyzn. Czytelnik zwraca uwagę na fakt, że modernizacje dróg przeprowadzane są po to by było bezpieczniej. – Ale nie tylko kierowcom, ale i pieszym. A drogą tą chodzą dzieci i sporo osób starszych. Oni ciągle narażeni są na potrącenie przez pędzące tędy auta – żali się.

Mało tego, zamiast chodnika wykonawca inwestycji wykopał przy drodze głębokie rowy melioracyjne. – Wszyscy się zastanawiamy, po co? Nie przypominam sobie, by tu było tyle wody, żeby aż takie rowy kopać. Skoro już nie ma chodnika, to powinni te rowy zasypać, żeby dało się bezpiecznie iść poboczem – podsumowuje nasz rozmówca. (kg)