Miasto namierza śmieciowych cwaniaków

Urzędnicy mają nadzieję, że dzięki aplikacji uda się wychwycić osoby niepłacące dotąd za wywóz śmieci i uniknąć kolejnych, bolesnych podwyżek

Świdnicki ratusz rozsyła wezwania do aktualizacji deklaracji śmieciowych i uiszczenia zaległych opłat do mieszkańców, którzy dotąd nie płacili za wywóz śmieci. Udało się ich namierzyć dzięki specjalnej elektronicznej aplikacji. Jej opracowanie kosztowało 19 tys. zł, ale zyski, jakie ma przynieść mają być o wiele wyższe i dzięki niej w przyszłości świdniczanie mają uniknąć drastycznych podwyżek opłat za wywóz śmieci.

Świdnik, jak większość samorządów w kraju, ma problem ze zbilansowaniem kosztów systemu wywozu odpadów. Zbierane przez miasto opłaty nie wystarczają na pokrycie kosztów wywozu i składowania śmieci. Tych z roku na rok przybywa (ok. 11 tys. ton w 2015 roku, 11,4 tys. ton w 2016 roku i 11,7 ton w 2017 roku), choć według składanych przez mieszkańców deklaracji liczba zobowiązanych do płacenia za śmieci nie rośnie. W ubiegłych latach miasto dokładało do systemu po ok. 1 mln zł rocznie.

Od tego roku, by zmniejszyć tę kwotę, zafundowało mieszkańcom kilkudziesięcioprocentową podwyżkę cen opłat za wywóz śmieci, ale wygląda na to, że nieunikniona jest kolejna podwyżka, bo w ostatnich tygodniach składowiska odpadów znacząco podniosły stawki za ich odbiór.

Jednocześnie miasto od dłuższego czasu stara się uszczelnić dziurę w systemie gospodarki odpadami i wyeliminować przypadki niepłacenia za ich odbiór. W ubiegłym roku samorząd przystąpił do rządowego programu Govtech zakładającego dofinansowanie projektów ukierunkowanych na rozwiązywanie czy niwelowanie ważnych problemów społecznych dzięki współpracy samorządów i firm wdrażających nowoczesne technologie.

W ramach programu ratusz wyłonił firmę, RapidSoft Sikora, Wróbel z Gliwic, która opracowała komputerową aplikację mającą uszczelnić świdnicki system gospodarki odpadami. Stworzony przez nią program porównuje różne dostępne bazy danych (meldunkowe, wykazy osób korzystających z opieki społecznej, dzieci zapisane do szkół i przedszkoli) i pokazuje, w których mieszkaniach czy domach może być więcej osób niż wskazanych w złożonych deklaracjach wywozu odpadów. Aplikacja kosztowała ok. 19 tys. zł, działa od kilkunastu tygodni i, jak poinformował ratusz pierwsze efekty jej działania są bardzo obiecujące.

– Mamy już wstępne dane dotyczące skuteczności działania aplikacji. Aplikacja zadziałała zaskakująco skutecznie na dużej bazie danych. Wykazała ponad 1300 nieruchomości, w których jest wątpliwość co do ilości osób zgłoszonych przez właściciela w deklaracji śmieciowej, a faktycznie ją zamieszkujących – mówi Ewa Jankowska, sekretarz Urzędu Miasta Świdnik.

Ratusz zaczął wzywać ich właścicieli do złożenia wyjaśnień i ewentualnego uaktualnienia deklaracji. Urzędnicy szacują, że jeśli w przypadku każdej deklaracji, poddanej w wątpliwość przez aplikację, brakuje choćby jednej osoby, to wpływy z opłaty śmieciowej byłyby o 270 tys. zł rocznie.

– Jeżeli znajdziemy dodatkowe pieniądze poprzez takie działania, to ewentualne podwyżki cen opłat za wywozów odpadów wynikałyby tylko i wyłącznie z faktycznych wzrostów kosztów ich odbioru wprowadzanych przez wysypiska, a nie z bezradności i niesprawiedliwości systemu – tłumaczy E. Jankowska. JN