Miejski ZOZ pilnie potrzebuje kroplówki

Miejski Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Chełmie potrzebuje wsparcia ratusza, a bez podjęcia działań może stracić płynność finansową. Na ostatniej sesji nie poruszono tej ważnej sprawy, ale urzędnicy zapewniają, że prowadzą rozmowy z dyrekcją MSP ZOZ o sposobie rozwiązania narastającego problemu.

Na styczniowej sesji Rady Miasta Chełm Mariusz Żabiński, dyrektor Miejskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Chełmie, zapoznał chełmskich radnych z sytuacją ekonomiczno-finansową MSP ZOZ-u, ważnej miejskiej jednostki, udzielającej świadczeń zdrowotnych Chełmianom w przychodniach przy ul. Wołyńskiej i Połanieckiej. Przestawił radnym alarmujące dane o kondycji jednostki, drenowanej kolejnymi podwyżkami wynagrodzeń. Mówił o ryzyku utraty płynności finansowej MSP ZOZ-u i przyczynach tego stanu rzeczy. Dyrektor Żabiński zwrócił uwagę, że aby przetrwać najbliższe dwa najtrudniejsze lata restrukturyzacji MSP ZOZ w Chełmie potrzebuje wsparcia ratusza, a konkretnie 1,2 mln zł rocznie w postaci poręczenia kredytu bankowego lub pożyczki. Zapowiadał, że jeśli nie zostaną podjęte żadne działania, za trzy miesiące MSP ZOZ może stracić płynność finansową. Dyrektor Żabiński stwierdził wówczas, że jednostka stoi przed realnym problemem z wypłatą wynagrodzeń pracownikom. Na ostatniej sesji Rady Miasta Chełm, 25 marca, a także na poprzedzającej ją komisji rodziny, zdrowia i ochrony środowiska nie poruszono tematu ewentualnego wsparcia dla chełmskiego MSP ZOZ-u. Na nasze zapytanie do chełmskich urzędników o to, czy zapadły jakieś postanowienia w tej sprawie otrzymaliśmy taką odpowiedź: „Władze miasta prowadzą rozmowy z dyrekcją MSP ZOZ na temat możliwości i sposobu rozwiązania narastającego problemu. Informacja o szczegółach zostanie przekazana, z chwilą podjęcia ostatecznych rozwiązań”. Do tematu wrócimy. (mo)