Miękkie lądowanie byłej sekretarz?

Chełmski magistrat zawarł ugodę z byłą sekretarz Małgorzatą Grzegorczuk, która odwołała się do Sądu Pracy od otrzymanego w lipcu ubiegłego roku wypowiedzenia. Wynika z niej, że wszystko jest wyjaśnione, nikt do nikogo nie ma pretensji, a Grzegorczuk wycofa pozew i zrzeknie się roszczeń. W zamian, jak ustaliliśmy, ma dostać pracę w jednej z miejskich spółek. Nieoficjalnie chodzi o Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej…

Małgorzata Grzegorczuk tylko przez pół roku czynnie pełniła funkcję sekretarza miasta. Do pracy została przyjęta w kwietniu 2019. Od października do lipca 2020 r. natomiast przebywała na usprawiedliwionej nieobecności w pracy. Właśnie w lipcu minionego roku, w jedną z sobót, urzędnicy chełmskiego magistratu do domu dostarczyli jej wypowiedzenie. Podczas ich wizyty miała nawet interweniować policja, wezwana przez byłą ją sekretarz.

Jak się później okazało, Małgorzata Grzegorczuk od zwolnienia z pracy odwołała się do Sądu Pracy. Na zgodny wniosek stron sprawa została skierowana do podstępowania mediacyjnego. Jak informuje Biuro Prasowe Prezydenta Chełma, w ostatnich dniach była sekretarz zawarła z miastem ugodę.

– W wyniku przeprowadzonych rozmów i negocjacji przed mediatorem sądowym, strony zgodnie doszły do przekonania, że wszelkie nieporozumienia związane z roszczeniami w sprawie zostały wyjaśnione, w związku z czym dalsze wdawanie się w spór pozostaje bezprzedmiotowe – podkreślają urzędnicy z Biura Prasowego.

Była sekretarz zobowiązała się do wycofania wniesionego pozwu i zrzeczenia się roszczeń, co usatysfakcjonowało miasto. Ugoda oczekuje na zatwierdzenie przez Sąd.

Małgorzata Grzegorczuk wygrała konkurs na stanowisko sekretarza miasta. Miała poparcie czołowych działaczy Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej pełniła funkcję kierownika chełmskiego KRUS, pracowała także w Państwowej Inspekcji Pracy, a przez dosłownie kilka tygodni była zatrudniona w Starostwie Powiatowym w Chełmie. Nie sprawdziła się jako sekretarz, miała też nie najlepszy kontakt z podwładnymi, co podkreślają sami urzędnicy.

Kilka tygodni temu bardzo głośno mówiło się o tym, że Grzegorczuk ma objąć stanowisko dyrektora Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie. Tym bardziej, że marszałek województwa lubelskiego, któremu podlega pogotowie, rozpoczął procedurę odwołania z funkcji dyrektora Stacji Tomasza Kazimierczaka. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że Grzegorczuk, w zamian za wycofanie sprawy z Sądu, rzekomo ma trafić do jednej z miejskich spółek.

Nieoficjalnie chodzi o Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Pracę ma rozpocząć w… prima aprilis, czyli 1 kwietnia, w najbliższy czwartek. Prezes tej spółki Artur Jędruszczuk, na nasze pytanie, czy Grzegorczuk rozpocznie pracę w MPEC, stwierdził, że nie zna sprawy. Nie zdobył się jednak na zaprzeczającą odpowiedź… (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here