Mieszkają w pandemonium huku

Mieszkańcy ul. Okulickiego skarżą się na hałas, który powodują przejeżdżające pociągi. Ich zdaniem potęguje go wiadukt drogowy, który odbija dźwięki. Czy problem wygłuszy szpaler drzew?
Kilka lat temu, w związku z powstającymi: lotniskiem i obwodnicą Lublina, został przebudowany układ głównych dróg prowadzących do miasta. W tym czasie powstała także potężna arteria, którą od końca 2012 roku można dojechać do lotniska. Ul. Jana III Sobieskiego po części została ulokowana na wiadukcie, który ciągnie się wzdłuż torów kolejowych, równolegle do ul. Targowej i Okulickiego.
Coraz częściej mieszkańcy ul. Okulickiego skarżą się na olbrzymi hałas. Twierdzą oni, że powodują go przejeżdżające obok wiaduktu pociągi.
– Mieszkam na ul. Okulickiego już kilkanaście lat – mówi pani Monika. – Wcześniej również było słychać pociągi, bo przecież w linii prostej od torów do mojego bloku jest może ze sto metrów. Natomiast nigdy ten hałas nie był tak bardzo uciążliwy. Rozmawiałam również z sąsiadami w bloku, którzy potwierdzają, że odczuwają teraz większy dyskomfort niż wcześniej.

Głosy w tej sprawie dotarły również do radnych miejskich. Na ostatniej sesji Andrzej Kaciuczyk poruszył ten problem.
– W planach są prace mające na celu przebudowę targu. Może przy okazji udałoby się również usunąć tę uciążliwość? – pytał Andrzej Kaciuczyk.
Jego zdaniem większy niż wcześniej hałas powoduje właśnie wiadukt drogowy, od którego odbija się dźwięk i z jeszcze większym natężeniem dociera do mieszkań.
– Może wystarczyłoby nasadzenie drzew, które oddzieliłyby mieszkańców od źródła hałasu – zastanawiał się radny.

Przedstawiciele ratusza zapewniają, że głos radnego i mieszkańców wezmą pod uwagę.
– Propozycja radnego o nasadzeniu drzew w celu wyciszenia odgłosów przejeżdżających składów to niewątpliwie dobry i trafiony pomysł – mówi Aleksandra Dyjak ze świdnickiego urzędu miasta. – Jeśli nie wystąpią żadne przeszkody, na przykład lokalizacyjne, po wybudowaniu parkingu rozpoczniemy nasadzenia nowych drzew.
Mieszkańcy ul. Okulickiego zastanawiają się jednak, czy to załatwi problem.
– Myślę, że wcześniej powinny zostać przeprowadzone pomiary hałasu i w sprawie powinien wypowiedzieć się specjalista – komentuje pani Monika.
Do sprawy wrócimy. (kal)