Ministerialne „radziwiłłówki” kontra drożdżówki

Rząd ze swoją „dobrą zmianą” dotrze nawet do szkolnych sklepików szkolnych. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało przed sylwestrem, że w 2017 r. na półki szkolnych sklepików trafi „certyfikowana, zdrowa drożdżówka o obniżonej zawartości cukru”. Jest podobno smaczniejsza od tradycyjnej bułki z dżemem, a wręcz ma doskonały smak, no i przy okazji swoją nazwą promuje obecnego ministra zdrowia.
Przepis na nowej jakości pieczywo opracowała Rada Promocji Żywności Prozdrowotnej przy Zarządzie Głównym Stowarzyszenia Naukowo – Technicznego Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego. – Badania sensoryczne i degustacje „radziwiłłówki” wśród dzieci potwierdziły trafność doboru surowców i doskonały smak, akceptowany przez dzieci, a badania wartości odżywczej i cech nowego produktu wskazują, że jest to produkt, który bez wątpienia zaliczyć można do grupy produktów prozdrowotnych (funkcjonalnych), nowej klasy produktów dynamicznie rozwijających się na rynku żywnościowym na świecie – informuje resort rolnictwa. Nowe szkolne pieczywo będzie nosiło nazwę pochodzącą od nazwiska obecnego ministra zdrowia: Konstantego Radziwiłła („radziwiłłówka”), który ten pomysł wspiera. Znak „radziwiłłówka” podlegać ma ochronie prawnej. Jego właścicielem jest Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego. Zgodę na używanie czerwono-złotego znaku uzyskają piekarnie, które zobowiążą się do przestrzegania receptury i instrukcji technologicznej dla procesu produkcyjnego. Pierwsze dostawy drożdżówek mają niebawem dotrzeć do szkolnych sklepików. (EM.K.)