Mizerny łup, wielki wstyd

6,50 zł to nie majątek, ale po co wydawać, skoro można sobie coś po prostu wziąć? Niestety, próba wyniesienia łupu z ciuchlandu się nie udała, a starszemu panu grozi więzienie.

W czwartek (20 lipca) rano dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o próbie kradzieży w jednym z chełmskich ciuchlandów. Pracownica sklepu zatrzymała 67-latka wychodzącego z wepchniętym w kieszeń pokrowcem na siodełko rowerowe. Przyłapany odepchnął kobietę i przytrzymał ją za ręce. W czasie szarpaniny o łup warty 6,5 zł inni zadzwonili po policję.
– Bywają kradzieże, które wprawiają w osłupienie nawet doświadczonych policjantów. Jedną z nich jest z pewnością kradzież pokrowca na siodełko ze sklepu z używaną odzieżą – komentuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Zdarzenie zakwalifikowane zostało jako wypadek mniejszej wagi, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu. Jeszcze tego samego dnia mężczyzna usłyszał zarzuty – dodaje podkom. (pc)