Młode, gniewne

Są bardziej bezwzględne od chłopców. Potrafią przez długi czas znęcać się nad innymi, często w sposób niewidoczny dla otoczenia. Do tego wagarują i kradną w sklepach. Dojrzewające nastolatki to nie zawsze grzeczne dziewczynki.

Chełmskie „dresiary”

– Mieszkam od niedawna w Chełmie, a już kilka razy otarłam się o śmierć przez tutejsze dresiary – pisze anonimowo nastolatka na jednym z portali internetowych. Prosi o pomoc w znalezieniu miejsca w mieście, gdzie można nauczyć się samoobrony.
Pod postem pojawia się fala komentarzy. Patrycja pisze, że nieraz spotkała się z agresywnym zachowaniem młodych chełmianek. – Wstyd mi za nie. Powinny być okazem delikatności – dodaje. Szymon radzi, żeby na nie uważać. – Lepiej nie stawiać się takim delikwentkom – pisze.

Bardziej bezwzględne

Trudno określić skalę agresji wśród nastolatek. Takie sprawy rzadko wychodzą na światło dzienne. Często ofiary przemocy nie zgłaszają się nigdzie po pomoc, albo sprawa kończy się w pokoju pedagoga szkolnego. Rzadko kiedy angażowane są organy ścigania.
– Opinie nauczycieli i pedagogów potwierdzają jednak, że zachowania agresywne w grupie dziewcząt znacznie wzrastają – przyznaje psycholog Magdalena Bojarska z Zespołu Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 2 w Chełmie. – Przy czym dziewczęta są często bardziej bezwzględne od chłopców, potrafią przez długi czas znęcać się nad innymi i to w sposób niewidoczny dla otoczenia. Najczęściej stosują przemoc słowną, wyśmiewając i poniżając daną osobę – dodaje psycholog.
Potwierdzają to badania Instytutu Badań Edukacyjnych. O ile wśród chłopców obserwuje się większą skalę agresji fizycznej i materialnej, o tyle wśród dziewcząt agresji relacyjnej, która odbywa się bez fizycznego kontaktu i polega na celowym działaniu prowadzącym do obniżenia statusu ofiary, np. poprzez obmawianie. – To agresja, którą trudniej zaobserwować nauczycielom, a jednocześnie opisywana jest przez uczniów jako bardzo dotkliwa – zaznaczają eksperci z IBE.

Niegrzeczne, bo…

Psycholog Bojarska przyznaje, że przyczyn agresywnych zachowań wśród nastolatek jest całe mnóstwo. – Zmiany kulturowe, wielorakie problemy, z jakimi borykają się rodziny, brak wspólnego czasu spędzanego z dzieckiem, a także ogromny i często niekontrolowany wpływ mediów, presja grupy, potrzeba bycia akceptowanym, czucia się silnym, ważnym a także dorównania chłopcom – wymienia. – Z drugiej jednak strony obserwujemy wzrost świadomości ofiar. Potrafią reagować na przemoc ze strony kolegów czy koleżanek, poszukując właściwej pomocy, informując rodziców czy przychodząc do poradni.

Kradną i wagarują

Agresja w stosunku do rówieśników to nie jedyne „grzeszki” nastolatek. Od stycznia 2016 roku do końca marca 2017 roku do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chełmie wpłynęły 277 sprawy dotyczące nieletnich, z czego 73 sprawy dotyczyły dziewczyn.
– To głównie lekceważenie obowiązku szkolnego, czyli wagarowanie, ale także kradzieże w marketach, które wśród nieletnich są w ostatnich latach istną plagą – mówi Leszek Breś, przewodniczący Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Chełmie.
I to nie chodzi tylko o zwykłe wynoszenie ze sklepów. W ubiegłym roku Sąd Rejonowy w Chełmie prowadził dwie sprawy o rozbój. W obu przypadkach sprawczynią była ta sama, niepełnoletnia dziewczyna. Młoda chuliganka nie tylko kradła, ale i dotkliwie pobiła człowieka. Do dziś jednak nie została skazana, ukrywa się za granicą. (mg)