Młodzi mają to gdzieś…?

Młodzi świdniczanie nie są zainteresowani tym, co dzieje się w mieście. Taki wniosek można wysnuć patrząc na statystyki zakończonego niedawno głosowania na projekty zgłoszone do Budżetu Obywatelskiego. Bo choć mogą wybierać je już 13-latkowie, głosy osób do 25 roku życia stanowiły zaledwie 8,5 proc. ogółu. O wiele bardziej aktywne było pokolenie 60+, które oddało ponad 1/3 wszystkich głosów.

W tegorocznym głosowaniu nad Budżetem Obywatelskim miasta Świdnik wzięło udział 5 653 świdniczan, którzy oddali w sumie 14 344 głosów. Co ciekawe, w odróżnieniu od innych miast najczęściej głosowano tradycyjnie, za pomocą papierowych kart, wrzucanych do urn. W ten sposób oddano 69 proc. wszystkich głosów; przez internet zagłosowało zaledwie 31 proc. mieszkańców.

Tę nieoczywistą statystkę można wytłumaczyć wiekiem głosujących. Największą ich grupę – 33,9 proc. – stanowiły osoby w wieku 60 lat i więcej. Nieco mniej aktywnie głosowały te w przedziale 36-49 lat – 29,3 proc.; 15,1 proc. głosów oddały osoby w wieku 50-59 lat, 13,2 proc. – w wieku 26-35 lat. Najmniej aktywna była najmłodsza grupa, czyli osoby do 25 roku życia, a ich niewielkie zaangażowanie zapewne miało wpływ na to, jak wyglądają wyniki głosowania. Wśród 15 projektów, które zakwalifikowały się do realizacji, trzy dotyczą koncertów raczej dla starszego audytorium organizowanych w parafii Świętej Kingi, a większość pozostałych raczej do najmłodszych. W głosowaniu przepadły skierowane stricte do młodzieży projekty: Scena młodych, Klub młodego odkrywcy, czy Turniej koszykówki ulicznej, czy choćby nawet III Noc Kultury, które, poza Nocą, zyskały znikome poparcie. Czy młodzi nie interesują się lokalnymi sprawami, co źle wróżyłoby naszej samorządności i budowie społeczeństwa obywatelskiego?

– Być może to małe zainteresowanie BO wśród młodych ludzi wynika z tego, że projekty, które zostały do niego zgłoszone nie trafiają w potrzeby młodzieży – przypuszcza radny Robert Syryjczyk (klub radnych KO).

Podobnego zdania jest radny Marcin Magier (klub burmistrza Jaksona).

– Część projektów rzeczywiście mogła nie zainteresować młodych ludzi, choć z drugiej strony w tym roku do wyboru było 35 propozycji, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Budżet Obywatelski to świetna forma, aby wyrazić swoje potrzeby i mieć realny wpływ na zmienianie miasta. W tym miejscu na pewno warto zachęcić młodych, aktywnych ludzi, aby w kolejnych latach samodzielnie zgłaszali projekty, aby miasto mogło realizować potrzeby młodego pokolenia, a przecież nikt nie zna ich tak dobrze, jak sama młodzież – wskazuje radny Magier.

Jego zdaniem małe zainteresowanie BO wśród młodych świdniczan może być podyktowane także sposobem prowadzenia kampanii promującej przez autorów projektów.

– Młodzi z łatwością posługują się różnymi platformami społecznościowymi, takimi jak TikTok czy Instagram, natomiast większość akcji prowadzona była w sposób klasyczny – wskazuje radny. – Informacje przekazywane były ustnie lub za pomocą plakatów, a w internecie często ograniczały się do portalu Facebook, który jest znacznie mniej popularny wśród pokolenia do 25 lat, niż chociażby wspomniany już TikTok. W przyszłości warto pomyśleć, aby rozszerzyć marketing o te właśnie platformy. Myślę, że można też przeprowadzić kampanię informacyjną, która podkreśli, że młodzi ludzie mają realny wpływ na rozwój miasta i inicjatywy realizowane w Świdniku. Kampania powinna zostać przeprowadzona np. w szkołach, ale przede wszystkim w mediach społecznościowych, bo dziś wśród młodzieży, to główne medium komunikacyjne.

Piotr Szczepanowski, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Świdnik, zwraca uwagę na jeszcze inny problem.

– Młodzież często nie wie, że istnieje coś takiego jak BO, a nawet jeśli wiedzą, to nie domyślają się, że mogą brać w nim udział, i że mają takie same prawa i możliwości, jak każdy inny mieszkaniec Świdnika. Te plakaty, które są rozwieszane, posty w social mediach czy nawet artykuły w gazetach na temat BO nie są wystarczające, nie trafiają do młodzieży – zauważa P. Szczepanowski.

– Sposobem, aby to zmienić – jak wskazuje przewodniczący MRM Świdnik – mogłyby być lekcje tematyczne w szkołach, które mogłyby się odbywać nawet w ramach godziny wychowawczej.

P. Szczepanowski dodaje, że trudno mu się zgodzić z twierdzeniem, że wśród zgłoszonych projektów brakowało tych adresowanych do młodzieży.

– Byłem w komisji BO i zapoznałem się z całą listą projektów i uważam, że tam były pomysły, które mogły zainteresować młodych ludzi. Była np. Noc Kultury, dyskoteki dla młodzieży, czy choćby kiermasz bożonarodzeniowy. Były też projekty, które trzeba było odrzucić, bo autorzy nie dopełnili wszystkich formalności, a które na pewno spodobałyby się młodym – mówi przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta Świdnik.

Marcin Dmowski, zastępca burmistrza Świdnika zwraca uwagę na to, że rozkład głosów być może wynika z tego, że pokolenie 60+ bardziej angażuje się w sprawy miasta.

– Te osoby są np. na emeryturze i mają na to więcej czasu. Jeśli chodzi o młodzież, nie wiem czy to małe zainteresowanie rzeczywiście wynika z niewiedzy czy też braku chęci zainteresowania się tym tematem. Sam staram się zawsze promować budżet i przypominać o nim mieszkańcom. Samo oddanie głosu nie zajmuje dużo czasu i jest bardzo proste. Jako miasto nie możemy promować konkretnych projektów, ale być może powinniśmy pomyśleć o udostępnieniu jakiegoś ogólnego narzędzia do promowania tych projektów, a sami autorzy projektów powinni położyć większy nacisk na promocję swoich pomysłów w tej grupie wiekowej – uważa M. Dmowski.

A może warto, a może przede wszystkim trzeba, promować BO i zachęcić młodzież do udziału w nim, nie na końcowym etapie głosowania, ale na początkowym etapie zgłaszania projektów…

(w)