Młodzież się uspokaja?

Mówi się, że młodzież jest coraz gorsza. Patrząc jednak na policyjne statystyki, trudno odnieść takie wrażenie. Z roku na rok liczba czynów karalnych popełnionych przez nieletnich sukcesywnie maleje. Ale nie oznacza to, że problemu nie ma.

Przestępczość nieletnich rozgranicza się na czyny karalne oraz demoralizację nieletnich (czyny zabronione, za które odpowiadają na zasadach określonych w kodeksie karnym). I tak od początku tego roku chełmska komenda odnotowała 53 czyny karalne popełnione przez nieletnich, podczas gdy rok wcześniej było ich 74. W 2016 r. do sądu rodzinnego i nieletnich skierowano też 28 przejawów demoralizacji (rok temu 31).
Zuchwała, coraz bardziej pewna siebie i znudzona młodzież (u której arogancja przeradza się w agresję) najczęściej dopuszcza się drobnych kradzieży, obrzuca jadące samochody kamieniami – uważając to za świetną zabawę – i niszczy cudze mienie lub włamuje na konta FB kolegów. Ci „gorsi”, którym nie wystarczy już kradzież pączka z osiedlowego sklepiku, dopuszczają się kradzieży rozbójniczej i napaści, dotkliwego pobicia. Sięgają też po narkotyki (a nierzadko właśnie na „haju” idą sprawdzić własne możliwości). O zastosowaniu środka wychowawczego czy poprawczego decyduje wówczas sąd rodzinny i nieletnich. I choć liczba odnotowanych przestępstw sukcesywnie spada, nie można tego samego powiedzieć o liczbie orzekanych przez sąd środków wobec nieletnich w związku z ich demoralizacją. (pc)