Mniejszy zysk PEC-u

– Rok 2019 nie był najlepszym dla Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Świdniku – ocenia prezes spółki, Krzysztof Michalski. A to dlatego, że praktycznie nie było zimy. Mimo to PEC-owi udało się wypracować zysk w kwocie ok. 260 tys. zł netto, tj. nawet minimalnie więcej niż rok wcześniej.


– Zgodnie z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej rok 2019 był najcieplejszym rokiem od 1951 r., czyli odkąd instytut prowadzi takie zapisy. Nie był to najlepszy rok dla naszej spółki, bo praktycznie nie było zimy. Żyjemy ze sprzedaży ciepła, jeśli ta sprzedaż jest znacznie niższa niż w latach poprzednich, to ten zysk też jest dużo gorszy. Zresztą większość spółek dostarczających ciepło 2019 rok zakończyła z bilansem ujemnym. Nam na szczęcie, dzięki innym działalnościom, udało się go zamknąć z zyskiem w kwocie 269 tys. zł netto – mówi Krzysztof Michalski, prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Świdniku.

W 2019 r. spółka wykonała inwestycje, których koszt to ok. 920 tys. zł. Do miejskiej sieci ciepłowniczej podpięto Park Avia; doprowadzono sieć m.in. do bloków, które powstaną przy ul. „Grota” Roweckiego w ramach programu „Mieszkanie Plus”, a także nieruchomości prywatnego developera; doprowadzono też ciepło na potrzeby budynków, które mają powstać koło TBS-ów. Jak mówi prezes, te inwestycje, które zakończono umożliwią spółce podłączenie praktycznie wszystkich budynków mieszkalnych, które mają być budowane w najbliższych 3-4 latach w tych lokalizacjach.

Jeśli chodzi o ten rok, póki co, nie zapowiada się dla spółki zbyt optymistycznie.

– Ten rok jest bardzo słaby. Zima była jeszcze cieplejsza niż poprzednia, a co za tym idzie zużycie ciepła było mniejsze. W pierwszym półroczu o jakieś 20 proc. Za pierwsze półrocze jesteśmy na plusie, ale jeśli sezon grzewczy zacznie się z opóźnieniem można się spodziewać nawet niedużej straty, choć będziemy walczyć do końca roku, żeby jej nie było. Na szczęcie sytuacja związana z koronawirusem nie miała na nas większego wpływu. Firma pracowała normalnie. Nie mam też informacji o problemach z wydłużaniem płatności przez odbiorców– mówi K. Michalski.

Ubiegły rok minął w PEC-u bez poważnych awarii, choć prezes przyznaje, że wiosną tego roku dostawał od świdniczan skargi, że w mieszkaniach jest zimno i wilgotno.

– My jesteśmy w stanie grzać cały czas, ale o tym, do kiedy trwa sezon grzewczy decydują zarządcy nieruchomości, głównie Pegimek i Spółdzielnia Mieszkaniowa, a my musimy się do tego dostosować – tłumaczy szef PEC-u. (w)