MOK zaserwował podwyżkę

Od września podrożały opłaty za zajęcia prowadzone w Miejskim Ośrodku Kultury w Świdniku. Średnio o 10, 20 zł. Rodzice uczęszczających na nie dzieci, są zbulwersowani skalą podwyżki i tym, że zostały zlikwidowane wszystkie obowiązujące dotychczas ulgi. MOK prosi o wyrozumiałość i tłumaczy się trudną sytuacją wywołaną pandemią.

– Od wielu lat moje dzieci korzystają z zajęć z Miejskim Ośrodku Kultury. Przez kilka ostatnich miesięcy z wiadomego powodu ich nie było, więc dzieciaki były bardzo stęsknione i cieszyły się, że od września znów ruszają. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy na pierwszym spotkaniu okazało się, że zajęcia podrożały i to niesamowicie, niektóre nawet o 100 procent – oburza się jedna z naszych Czytelniczek.

Jak mówi świdniczanka, to skandaliczne, że w obecnej sytuacji kryzysu wywołanego koronawirusem, miejska instytucja sięga głębiej do kieszeni mieszkańców miasta.

– To nie do pomyślenia, aby w czasach pandemii, kiedy PZL ma poucinane pensje, a ludzie, którzy prowadzą własne firmy przez wiele tygodni nie mieli dochodu, lub całkiem zrezygnowali z działalności, serwować nam podwyżkę. To niedorzeczność. Nawet banki obniżyły oprocentowanie. Jak można być tak bezdusznym? – denerwuje się świdniczanka i dodaje, iż zbulwersował ją również fakt, że jedna z pracownic MOK-u na spotkaniu organizacyjnym z dziećmi i rodzicami nie miała maseczki ochronnej.

Z cenników dostępnych na stronie MOK wynika, że choć nie wszystkie, to większość zajęć artystycznych, ruchowych i hobbystycznych rzeczywiście podrożała. Średnio o 10, 20 zł. I tak np. uczestnicy zajęć „Studia Wokalnego” 24 zapłacą 70 zł miesięcznie; wcześniej było to 50 zł. Zajęcia „Mania Śpiewania” podrożały z 30 do 50 zł, a zajęcia taneczne w Świdnickim Zespole Baletowym z 80 do 90 zł. Zajęcia dla dorosłych w Pracowni Ceramicznej „Anima Art.” podrożały z 200 do 250 zł, a dla dzieci z 80 do 100 zł.

Zajęcia z robotyki to teraz koszt 90 zł, wcześniej 85 zł. Więcej o 20 zł zapłacą również członkowie klubu młodego modelarza (zajęcia kosztują teraz 50 zł), a o 10 zł więcej grupy plastycznej „Pod błękitną paletą” (dorośli 50 zł, dzieci 40 zł) Najbardziej radykalna podwyżka dotknęła chyba grupy teatralnej PUK- PUK. W ubiegłym roku zajęcia kosztowały 30 zł, a teraz 70 zł. Bez zmian pozostały za to m.in. opłaty za zajęcia z zumby dla dorosłych.

Oburzające zdaniem części rodziców są nie tylko podwyżki, ale również to, iż zlikwidowano wszystkie ulgi, z których jeszcze w ubiegłym roku szkolnym można było korzystać.

– Jeśli uczestniczyłam w jakichś zajęciach i płaciłam za nie 100 proc. ceny, to moje dzieci czy mąż, mogli korzystać z 50-procentowej ulgi. Były też zniżki dla posiadaczy karty „Rodzina 3+”, czy „Mieszkam w Świdniku, kupuję w Świdniku”. Coś się chyba komuś pomyliło, do czego powołany jest dom kultury. To nie jest prywatna firma, tylko jednostka, która dostaje pieniądze na prowadzenie działalności – uważa nasza czytelniczka.

Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku wyjaśnia, że od września, po długiej, bo trwającej od połowy marca przerwie, wznowił zajęcia artystyczne, ale w związku z trwającą wciąż epidemią koronawirusa zmuszony był wprowadzić pewne zmiany w funkcjonowaniu wszystkich zespołów, grup i kół zainteresowań.

– Zobowiązani jesteśmy do działania w określonym reżimie sanitarnym oraz do respektowania i przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny podczas zajęć i w przerwach pomiędzy nimi – wyjaśnia Anna Broda, zastępca kierownika ds. ruchu artystycznego w świdnickim MOK-u.

– W związku z istniejącymi obostrzeniami zmuszeni byliśmy wprowadzić limity osób w poszczególnych salach, stosownie do wytycznych dotyczących zajęć edukacyjnych oraz ruchowych i artystycznych. Dlatego też nie możemy przyjąć na dane zajęcia więcej osób, niż przewiduje to metraż sali dydaktycznej z uwzględnieniem dystansu społecznego. Ponadto musimy zaopatrzyć się w środki do dezynfekcji i po każdych zajęciach sprzątać i odkażać salę. Oprócz tego zmuszeni byliśmy wydłużyć przerwy pomiędzy zajęciami, w czasie których każda sala jest wietrzona. To z kolei powoduje ograniczenia w ilości grup, jakie danego dnia mogą korzystać z pomieszczeń dydaktycznych.

Zdajemy sobie sprawę, że wszystkie te zmiany mogą być nieco uciążliwe, jednak przestrzeganie ich jest konieczne, jeśli chcemy w bezpiecznych dla naszego zdrowia warunkach, z powrotem powrócić do działalności amatorskiego ruchu artystycznego, który tak prężnie działał w naszych murach od lat. Wszystkie wyżej wymienione argumenty wpłynęły też na fakt, że w nowym sezonie zajęcia nieco podrożały i w związku ze zwiększonymi kosztami funkcjonowania i utrzymania poszczególnych pracowni zmuszeni byliśmy zrezygnować ze zniżek, które były honorowane w latach ubiegłych.

Kierownictwo MOK liczy, że uczestnicy zajęć, a także ich rodzice, przyjmą te zmiany z wyrozumiałością i dodają, że przygotowując tegoroczną ofertę zajęć starali się, aby każdy mógł w niej znaleźć coś dla siebie.

– Bardzo się cieszymy, że nasze grupy artystyczne ponownie uruchamiają swoje zajęcia, a ich uczestnicy będą mogli rozwijać swoje pasje i zainteresowania. Jak zawsze przygotowaliśmy szeroki wachlarz propozycji, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszamy na zajęcia z dziedziny muzyki, plastyki i rękodzieła, teatru czy tańca. Oferujemy także ciekawe zajęcia ruchowe oraz możliwość uczestniczenia w klubach hobbystycznych. Czekamy na wszystkich chętnych – od „malucha” do seniora. Wszelkie szczegóły dotyczące naszych zajęć dostępne są na stronie mok.swidnik.pl – mówi A. Broda.

(w)