Morderca zatrzymany na granicy

Funkcjonariusze NOSG, wspierani przez policjantów z Lublina i Puław, zatrzymali na granicy Sergieja V. 36-latek spędził 15 lat w ukraińskim więzieniu za zabicie kobiety, niedawno przyjechał do Polski, do pracy, i zamordował młodego piłkarza.

– Mieliśmy wytypowany autokar, w którym znajdował się 36-latek. Podczas zatrzymania mężczyzna nie stawiał oporu – informuje ppor. SG Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie.
Sergiej V. to 36-letni Ukrainiec. Kryminalista i morderca spędził w tamtejszym więzieniu 15 lat za zabójstwo kobiety. Po wyjściu na wolność, jakiś czas temu, przyjechał swobodnie do Polski. W Kurowie (pow. puławski) znalazł pracę w gospodarstwie. W nocy z soboty na niedzielę (16-17 września) zabił 32-letniego Grzegorza Kijowskiego, piłkarza KS Garbarnia Kurów.
Obaj mężczyźni spędzali wieczór w okolicznym barze. Piłkarz miał rzekomo obrazić Sergieja (taką wersję podał zatrzymany w Dorohusku). Gdy 32-latek wracał do domu, V. zaatakował. Zadał mu wiele ciosów nożem, a następnie okradł (zabrał pieniądze i kartę bankomatową). Zwłoki młodego piłkarza znalazł w niedzielę rano przypadkowy przechodzień.
W tym czasie morderca próbował opróżnić konto piłkarza i za ukradzione pieniądze zbiec na Ukrainę. Liczył, że wmiesza się w tłum i wyjedzie autokarem. Zatrzymany usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się. Grozi mu dożywocie. (pc)