Mundurowych nie widać, a piją wszędzie…

Niestrudzony Arkadiusz Szczepański, emerytowany policjant, piąty rok z rzędu wypytuje mieszkańców kolejnych osiedli na Czubach o to, czy czują się bezpiecznie. Na jego ankiety odpowiedziało już tysiące osób, powstała społeczna mapa lokalnych zagrożeń.
Obecnie Szczepański działa na osiedlu Ruta. Przepytał już 775 mieszkańców południowej części tego osiedla, lokatorów bloków przy ul. Watykańskiej, Jutrzenki, Jana Pawła II i Matki Teresy z Kalkuty. Wnioski są smutne.
– Zaledwie co dwunasty mieszkaniec zna dzielnicowego policjanta (8 procent), a co czterdziesty (2,5 procent) widuje strażnika miejskiego. Szokuje fakt, że połowa zapytanych w ogóle nie widziała patroli Straży Miejskiej. Co do oczekiwań mieszkańców – nie zmienia się apel o zwiększenie patroli pieszych, zwłaszcza w godzinach wieczornych, między godz. 18 a 24 (ponad 80 procent wskazań) – mówi Arkadiusz Szczepański.
W południowej części osiedla największą zmorą jest nocne spożywanie alkoholu (52 procent wskazań). W odpowiedziach mieszkańców najczęściej przewijają się dwa miejsca, lokalny „bazarek”, obok przychodni zdrowia na ul. Jutrzenki 11 oraz zaplecze Banku Pekao, przy Watykańskiej. Mieszkańcy skarżą się też na wandali i chuliganów (50 procent) i wypuszczanie psów bez kagańców (36 procent).
W maju ankiety Szczepańskiego wypełnią mieszkańcy ulicy Sasankowej, a miesiąc później Różanej. Po przerwie wakacyjnej radny wybiera się, by zapytać o bezpieczeństwo przy ulicy Stokrotki (wrzesień) i Dziewanny (październik i listopad).
Po Rucie Szczepańskiemu zostaną na Czubach dwa osiedla do zbadania: Łęgi i Błonia. Pewnie potem ruszy dalej, do kolejnych dzielnic. BACH