Mural z patriotycznym przesłaniem

Mural na elewacji Szkoły Podstawowej nr 3 to kolejne dzieło świdnickiego artysty Pawła Kasperka

Na elewacji Szkoły Podstawowej nr 3 im. Tadeusza Kościuszki w Świdniku pojawił się mural. Uwieczniono na nim wizerunki trojga walczących o polską niepodległość żołnierzy. To jedna z inicjatyw zrealizowanych w ramach Świdnickiego Budżetu Obywatelskiego.

Malowidło, które ozdobiło ścianę szkoły, a dokładnie dawną siedzibę Gimnazjum nr 1, to pomysł „Świdnickich Patriotów”. Przygotowali oni projekt do Budżetu Obywatelskiego, który zakładał wykonanie muralu, będącego wyrazem przywiązania do ojczyzny i jednocześnie nawiązującego do historii miasta. Propozycja, jak widać, spodobała się mieszkańcom, bo dzięki ich głosom projekt zakwalifikował się do wykonania, zyskując ponad 360 głosów.

Autorem muralu jest świdnicki artysta Paweł Kasperek. Praca nad nim zajęła mu około tygodnia. Praca uwiecznia trzy postacie – Janinę Cel z domu Kuligowską, ps. Niusia, od 1951 roku mieszkankę Świdnika, a wcześniej, od 1942 r. żołnierza AK, łączniczkę i sanitariuszkę, aresztowaną w 1946 r. przez grupę operacyjną PUBP i osadzoną na Zamku Lubelskim; która zwolnioną po kilku miesiącach w wyniku amnestii, podjęła pracę w konspiracji. Druga z postaci to kpt. Andrzej Żubr, ps. Jędruś, powstaniec warszawski, który po kapitulacji stolicy trafił do obozu w Altengrabow pod Magdeburgiem; od lat 50-tych mieszkał i pracował w Świdniku.

Trzeci z bohaterów, to ppłk. Zbigniew Matysiak, ps. Kowboj, zasłynął jako żołnierz mjr. Hieronima Dekutowskiego; również więziony za swoją działalność; urodzony w Lublinie, ale związany również ze Świdnikiem, jako zawodnik sekcji motocyklowej Avii Świdnik. – Wnioskodawcom zależało na tym, aby mural przedstawiał postacie. Zbigniew Matysiak i Janina Cel byli związani z partyzantką, Andrzej Żubr z kolei był powstańcem warszawskim, znalezienie „wspólnego mianownika” nie było oczywiste, ale myślę, że się udało – stąd wilk i ruiny Warszawy – mówi P. Kasperek.

Mural na elewacji „Trójki” to niejedyne dzieło artysty, które możemy podziwiać spacerując po Świdniku. Zapytany o to, którą ze swoich prac lubi najbardziej, przyznaje, że to ta poświęcona Avii Świdnik i późniejsze. Mniej zadowolony jest z tych, które powstały w 2010 roku, np. z muralu przy ul. 3 maja.

– Wówczas efekt mnie cieszył, teraz już nie. Mam nadzieję, że kiedyś, przy okazji jakiegoś remontu, zostanie to zakryte. Pomysł może był dobry, ale dziś zrobiłbym to inaczej – przyznaje skromnie artysta.

Jednak większości mieszkańców prace P. Kasperka, i te starsze, i najnowsze, bardzo podobają się i mają nadzieję, że w przyszłości będzie ich jeszcze więcej. (w)