Murek wstydu

Pełno butelek po alkoholu, pełno brudu, pełno petów i nikt tego nie sprząta! W tym miejscu nasze miasto na pewno nie jest „ miastem inspiracji”, tylko miastem wstydu! – denerwuje się nasz czytelnik, proszący o podjęcie interwencji w sprawie murku przy ulicy Wolskiej. Przedstawiciele Straży Miejskiej zapewniają, że problem jest im znany i robią, co w ich mocy, aby go rozwiązać.


Chodzi o murek usytuowany przy przystanku autobusowym w pobliżu placu Bychawskiego. – Kiedy odpowiednie służby oczyszczą i dokładnie sprzątną ten murek? W tym miejscu nasze miasto na pewno nie jest „ miastem inspiracji”, tylko miastem wstydu! – oburza się pan Tomasz, czytelnik „Nowego Tygodnia”. Mężczyzna skontaktował się w tej sprawie z naszą redakcją. – Jest tam pełno butelek po alkoholu, pełno brudu, pełno petów i nikt tego nie sprząta! Mało tego, często pijaki piją tam alkohol.

Smród, brud i ubóstwo! Hańba, bo to jest już całkiem blisko centrum miasta, blisko Dworca Głównego PKP! – denerwuje się mężczyzna. Pan Tomasz zwraca uwagę, że w tym miejscu często śpią pijani ludzie. Jego zdaniem „sprawą murku” powinni się zająć np. funkcjonariusze Straży Miejskiej.

Ryszarda Bańka z SM wyjaśnia, że funkcjonariusze często interweniują w tym miejscu. – W bieżącym roku otrzymaliśmy 19 zgłoszeń dotyczących spożywania alkoholu bądź osób nietrzeźwych przebywających w tym miejscu oraz 8 zgłoszeń dotyczących zaśmiecenia. W większości przypadków były to zgłoszenia od dyżurnego monitoringu miejskiego – wylicza.

Funkcjonariusze podejmują również interwencje wobec pijących w tym miejscu alkohol. – W czterech przypadkach osoby nietrzeźwe zostały przewiezione do Centrum Interwencji Kryzysowej. Natomiast informacje o zaniedbaniach porządkowych przekazujemy do zarządcy terenu – Zarządu Dróg i Mostów. Zachęcamy do zgłaszania interwencji pod bezpłatnym, całodobowym numerem telefonu Straży Miejskiej 986 – dodaje R. Bańka.
Grzegorz Rekiel