Murem za Juszczakiem

Wszyscy jednogłośnie nie zgodzili się na odwołanie Artura Juszczaka ze stanowiska z-cy kierownika KRUS w Chełmie. Radny dzięki temu do pracy jednak nie wróci, ale przynajmniej wie, że może liczyć na kolegów-rajców i… sowite odszkodowanie w sądzie pracy.

Do biura rady miasta wpłynęło pismo z oddziału regionalnego KRUS w Lublinie z prośbą o wyrażenie zgody na odwołanie Artura Juszczaka ze stanowiska zastępcy kierownika placówki terenowej w Chełmie. Sęk w tym, że po czasie, bo pracodawca najpierw podpisał wypowiedzenie dla radnego, a dopiero później wysłał pismo do Urzędu Miasta Chełm. A to jest niezgodne z prawem.
– Pismo z dnia 27 czerwca wpłynęło do biura podawczego 4 lipca. Z wyjaśnień pana Juszczaka wynika, że zakład pracy rozwiązał z nim umowę o pracę pismem z dnia 27 czerwca, które radny otrzymał dzień później. KRUS nie wystąpił wcześniej do rady miasta o zgodę na odwołanie ze stanowiska, co należy uznać za działanie niezgodne z prawem – mówi Zygmunt Gardziński, przewodniczący rady miasta.
Juszczak otrzymał od pracodawcy „propozycję nie do odrzucenia”, tzn. albo przyjmie posadę głównego specjalisty w wydziale ubezpieczeń KRUS w Lublinie (co wiąże się nie tylko z dojazdami, ale i o wiele mniejszą niż dotychczas płacą), albo zrezygnuje. Wybrał drugą opcję. Obecnie przebywa na 3-miesięcznym okresie wypowiedzenia. Złożył też odwołanie do sądu pracy.

W opinii radnych wymieniane w piśmie powody odwołania ze stanowiska (tj. brak dołożenia szczególnej staranności w organizacji pracy, brak właściwego nadzoru nad pracownikami podległych komórek organizacyjnych, nieterminowość i nieprawidłowość w realizowaniu zadań leżących w kompetencji z-cy kierownika) są niewiarygodne.
Radni jednogłośnie przyjęli zaproponowaną przez Gardzińskiego uchwałę w sprawie niewyrażenia zgody na odwołanie radnego ze stanowiska i zmianę warunków jego pracy, i płacy. Ale, jak słusznie zauważył Sławomir Niepogoda, taka uchwała nic konkretnego nie wnosi. Temat jest już zamknięty, a Juszczak nie wróci na stanowisko z-cy kierownika KRUS w Chełmie. Opinia radnych przyda mu się natomiast w domaganiu się odszkodowania na drodze sądowej. (pc)