Miasto Chełm zrobiło kolejny krok w kierunku budowy Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania, choć w sprawie zabranego przez rząd dofinansowania nic się nie zmieniło. W ubiegłym tygodniu prezydent Jakub Banaszek podpisał umowę z wykonawcą pierwszego etapu inwestycji.
– „Podpisaliśmy umowę na utworzenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej – I etap. Dla nas wszystkich, dla całej społeczności miasta, to bardzo ważna inwestycja. To nie tylko mury, ale także upamiętnienie tych, którzy zostali bestialsko zamordowani przez ukraińskich nacjonalistów. Chełm jako brama na Wołyń, jest miejscem godnym i wyjątkowym nie tylko do upamiętnienia ofiar, ale także sprawiedliwych Ukraińców, którzy pomagali naszym rodakom – podkreślił prezydent Jakub Banaszek, informując na Facebooku o podpisanej umowie. Dodał, że równolegle trwają prace nad drugim etapem inwestycji, obejmującym przygotowanie dokumentacji projektowej dla całości przedsięwzięcia.
Do przetargu na wykonanie prac zgłosiło się siedmiu wykonawców. Oferty wahały się od ok. 8,8 do ponad 16,7 mln zł. Miasto planowało przeznaczyć na ten cel ponad 9,47 mln zł. Ostatecznie wybrano najtańszą ofertę – spółki Aseco Construction Polska Sp. z o.o. z Chełma, która zaproponowała realizację zadania najtaniej (8 856 000 zł).
Przypomnijmy, że przygotowania związane z budową muzeum trwają od kilku lat. W lipcu 2020 roku, tuż przed wyborami prezydenckimi, ówczesny wicepremier Jacek Sasin oraz prezydent Chełma zapowiedzieli utworzenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Lecha Kaczyńskiego. W 2022 roku miasto otrzymało około 4 mln zł rządowej dotacji na zakup nieruchomości przy ul. Hrubieszowskiej – dawnych koszar carskich – pod przyszłą inwestycję.
Kontrowersje wokół inwestycji pojawiły się, kiedy okazało się, że minister kultury w rzędzie PiS, Piotr Gliński przyznał 180 ml zł dofinansowania na budowę muzeum w ostatnim dniu swojego urzędowania, w listopadzie 2024 roku, choć zapowiadał to o wiele wcześniej. Po zmianie władzy nowy szef Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wypowiedział umowę. W odpowiedzi na to miasto skierowało pozew przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez ministra kultury właśnie, domagając się unieważnienia decyzji o cofnięciu dotacji. Sąd oddalił jednak to roszczenie, uznając, że sprawa nie ma charakteru cywilnego i powinna być rozpatrywana przez sąd administracyjny. Miasto zapowiedziało złożenie zażalenia do Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
Nowy wątek w sprawie pojawił się podczas ubiegłorocznego, listopadowego, kongresu Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że jeśli resort kultury nie przywróci finansowania, środki na budowę muzeum może wyłożyć kierowane przez niego Ministerstwo Obrony Narodowej.
Zapytaliśmy Urząd Miasta, czy te deklaracje znalazły już odzwierciedlenie w oficjalnych ustaleniach oraz czy prowadzone są rozmowy z MON w tej sprawie. Interesowaliśmy się również dalszymi krokami, związanymi z odrzuconym pozwem. Choć pytania te wystosowaliśmy jeszcze w styczniu, w ubiegłym tygodniu wciąż czekaliśmy na odpowiedź. (w, fot. UM Chełm)






























