Na bani staranował słup

Szczęśliwym zrządzeniem losu nikt nie pojawił się na jego drodze, bo spotkanie z pijanym Ukraińcem mogłoby się zakończyć tragicznie. 23-latek był tak zamroczony, że nawet nie hamował. Oprzytomniał dopiero na słupie.

(13 marca, około godz. 14) Środa, Poczekajka w gminie Ruda-Huta. To tu dostawczy Volkswagen na chełmskiej rejestracji w pewnym momencie po prostu zjechał po łuku z jedni wprost na przydrożny transformator.

Kierowca pewnie nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że zmienił kierunek trasy. Nie hamował. Oprzytomniał dopiero, gdy świadkowie zdarzenia wyciągali go z pojazdu. Krew sączyła mu się z uszu, miał ranę podbródka, uraz barku, stawu kolanowego i inne.

– Siła uderzenia była tak duża, że słup trakcji elektrycznej został złamany. Na szczęście kierujący samochodem dostawczym, 23-letni obywatel Ukrainy, nie odniósł poważniejszych obrażeń. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy – informuje podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Zgodnie z kodeksem karnym za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi nawet do dwóch lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów. (pc)