Na groby po błocie

Choć na wykonanie zadania miał kilka miesięcy, Zakład Energetyczny w Chełmie dopiero w ostatnich dniach listopada rozpoczął prace na ul. Wojsławickiej, wzdłuż cmentarza komunalnego, związane z umieszczeniem kanału technologicznego. Efekt był taki, że wszyscy, którzy w święta Bożego Narodzenia chcieli odwiedzić groby bliskich, nie mieli gdzie zaparkować, a idąc na cmentarz taplali się w błocie…


O sprawie podczas budżetowej sesji rady miasta, mocno podirytowany, mówił jej przewodniczący Zygmunt Gardziński. Oburzenia nie kryli też nasi czytelnicy, którzy w okresie świąt Bożego Narodzenia wybrali się na groby bliskich na cmentarz komunalny przy Mościckiego. Istniejący dotąd parking przy cmentarzu od ul. Wojsławickiej i sama droga dojazdowa zamieniły się w teren budowy. Odwiedzający groby złorzeczyli na drogowców, że ci nie skończyli prac przed świętami i nie uporządkowali parkingu.
– Ktoś za to powinien odpowiedzieć utratą stanowiska! – grzmiał jeden z mieszkańców Chełma. – Na święta przyjechała moja rodzina z Warszawy i Krakowa. Wszyscy chcieliśmy odwiedzić groby naszych bliskich. Zanim tam dotarliśmy, byliśmy cali ubłoceni! Jako mieszkańcowi Chełma wstyd mi było przed rodziną.
Podobnych sygnałów po świętach odebraliśmy kilka. Okazuje się jednak, że to nie wina chełmskich drogowców, a Zakładu Energetycznego w Chełmie. – W czerwcu, gdy wiedzieliśmy, że będziemy remontować ul. Wojsławicką, o fakcie powiadomiliśmy Zakład Energetyczny, który też miał do wykonania swoje zadanie – wyjaśnia Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Energetycy mieli umieścić kanał technologiczny na odcinku Wojsławickiej wzdłuż cmentarza. Prace chcieli rozpocząć w październiku, ale ze względu na Święto Zmarłych nie wydaliśmy na to zgody. Z robotami ruszyli w ostatnich dniach listopada. Po zakończeniu prac teren miał być utwardzony i przywrócony do pierwotnego stanu. Zakład miał na to termin do końca grudnia. Liczyliśmy jednak, że zdążą przed świętami. Inwestycja Zakładu Energetycznego była powodem tego, że remontując Wojsławicką nie wykonaliśmy całego zadania, czyli nie przebudowaliśmy parkingu, ani też nie ułożyliśmy nowej nawierzchni asfaltowej na odcinku drogi wzdłuż cmentarza. To zadanie na pewno zrealizujemy już w 2018 roku – dodaje Tomasik.
Dlaczego Zakład Energetyczny nie rozpoczął swojej inwestycji wcześniej, skoro już w czerwcu był poinformowany o tym, że miasto rusza z remontem Wojsławickiej? To pytanie zadaliśmy rzecznikowi prasowemu PGE Dystrybucja, Adamowi Rafalskiemu, ale odpowiedzi nie uzyskaliśmy. Gdy tylko ją dostaniemy, wrócimy do tematu. (s)