Na Kalinowej łamią ręce

Miasto deklaruje, że zdewastowana jezdnia i chodniki przy Kalinowej jeszcze w tym roku zostaną wyremontowane

Mieszkańcy bloków przy Kalinowej w Świdniku skarżą się na fatalny stan ulicy i chodników. Dwa tygodnie temu jedna z mieszkanek bloku nr 7 idąc wyrzucić śmieci przewróciła się i złamała sobie rękę. Miasto zapowiada, że ulicę czeka gruntowna przebudowa.


Kalinowa to jedna z ulic, którą Urząd Miasta Świdnik przejął od Spółdzielni Mieszkaniowej. Mieszkańcy nie przypominają sobie, aby od tamtego czasu ratusz prowadził tu jakieś remonty poza doraźnymi naprawami mocno sfatygowanych chodników.

Przypomnijmy, że na ich stan czytelnicy skarżyli się na naszych łamach kilkukrotnie, argumentując, że krzywe i połamane płyty są po prostu niebezpieczne. Niestety boleśnie przekonała się o tym także mieszkanka bloku przy Kalinowej 7, która 30 czerwca przewracając się na chodniku, złamała rękę.

– Żona szła wieczorem wyrzucić śmieci. Niestety za kioskiem się przewróciła i złamała rękę w nadgarstku, w dwóch miejscach. Ma prawie 78 lat, chore biodro, będzie miała wstawiany rozrusznik, a teraz jeszcze to złamanie. Co się tu jeszcze musi stać, żeby miasto w końcu wyremontowało te chodniki – mówi jeden z czytelników i dodaje, że mniej więcej półtora miesiąca temu jedna z sąsiadek potykając się o płytę chodnikową upadła i też złamała rękę, tyle, że po drugiej stronie ulicy.

Inni mieszkańcy dodają, że oprócz chodników pilnie należy także wymienić nawierzchnię samej ulicy. Jak mówią wszystkie pozostałe uliczki prowadzące do wyremontowanej niedawno ul. Racławickiej np. Głogowa, Hryniewicza, Kościuszki, Jarzębinowa zostały już odnowione i wyłożone kostką, a Kalinowa choć jest ważną drogą dojazdową do kolejnych ulic wewnątrz osiedla, wciąż nie może doczekać się remontu. Zastępca burmistrza, Marcin Dmowski, wyjaśnia, że w tym roku miasto planuje kompleksowo przebudować ulicę. Przetarg ma zostać ogłoszony lada dzień. Stare nierówne płyty zastąpi kostka brukowa. Wiceburmistrz dodaje, że świdniczanka, która złamała rękę, może starać się o odszkodowanie.

– Jeśli stało się to na terenie miejskim, Urząd Miasta ma ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, więc prosimy o złożenie odpowiedniej informacji do Wydziału Infrastruktury i Zamówień Publicznych – wskazuje M. Dmowski. (w)