Na odsiecz z promilami

Na wieść o kolizji, którą spowodowała jego żona, mieszkaniec gminy Wyryki bez wahania wsiadł za kółko Fiata Punto i ruszył na pomoc małżonce. W realizacji planu nie przeszkodziły mu 2 promile alkoholu krążące w jego żyłach. Ostatecznie celu nie osiągnął, bo odsiecz w postaci pijanego męża przechwycili policjanci wykonujący czynności na miejscu kolizji spowodowanej przez jego połowicę.

W środę (14 grudnia) na ul. Chełmskiej we Włodawie doszło do kolizji. – Kierująca Oplem Astrą 33-letnia mieszkanka gminy Wyryki, na widok jadącego z naprzeciwka samochodu wyprzedzającego inne auto, zaczęła gwałtownie hamować – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – W efekcie straciła panowanie nad pojazdem, który wpadł w poślizg i zjechał do przydrożnego rowu.
Szczęśliwie kierująca Astrą nie doznała poważniejszych obrażeń ciała. Podczas wykonywanych przez policjantów czynności na miejsce zdarzenia przyjechał Fiatem Punto mąż kobiety. Niestety, nie udało mu się zabrać żony, bo policjanci zauważyli, że mężczyzna może znajdować się pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło ich przypuszczenia, bo pan wydmuchał prawie 2 promile. Dodatkowo wyszło na jaw, że nie posiada uprawnień do kierowania. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Za jazdę w stanie nietrzeźwości może mu grozić do 2 lat pozbawienia wolności. (bm)