Na sąsiadów z ekopatrolem

Bezpieczeństwo, smog, podrzucanie śmieci, popalające ukradkiem papierosy uczennice „odzieżówki” – o tych problemach rozmawiano na ostatnim posiedzeniu rady dzielnicy Kalinowszczyzna z przedstawicielami Straży Miejskiej.


Obrady odbyły się w minioną środę, 29 listopada. – Zaczyna się sezon grzewczy, a tym samym problemy mieszkających po sąsiedzku z Ponikwodą, którzy są skazani na smog. Prosimy o częstsze kontrole osiedla domków jednorodzinnych – wnosił Adam Osiński, przewodniczący zarządu dzielnicy Kalinowszczyzna. – Mamy wrażenie, że spalają tam co popadnie, śmieci, syntetyki, głównie w godzinach 17-21. Wtedy wypada tam pojechać – dodał.
– Skierujemy ekopatrol w ten rejon. Zaznaczmy jednak, że problemem nie musi być opalanie śmieciami. Niewielu ludzi już tak robi. Zapewne chodzi o jakość pieca lub opału – komentował Paweł Bakiera, zastępca komendanta Straży Miejskiej. – Prosimy o dzwonienie pod numer 986 i informację, skąd unosi się dym.
Sęk w tym, że mieszkańcy mają problem z połączeniem się. Dyżurka lubelskiej SM ma tylko dwa „wejścia”. – Na ten aspekt nie mamy wpływu. Telefon dzwoni praktycznie całą dobę. W ciągu roku mamy 40 tys. zgłoszeń – przyznają w Straży Miejskiej.
Wśród zgłoszeń z rady dzielnicy znalazły się też problemy podrzucania śmieci, liści zalegających przy Tumidajskiego, parkowania na trawnikach.
– Podrzucanie śmieci jest wykroczeniem, za które wystawiamy mandaty. By jednak egzekwować prawo, potrzeba nam punktu zaczepienia, np. numeru rejestracyjnego samochodu – przyznał Paweł Bakiera.
Za liście radni ganią firmę sprzątającą.
Funkcjonariusze mają też na uwadze nową szkołę przy Lwowskiej. – Sprawę zgłaszała dyrektor. Odkąd wprowadziła się tutaj „odzieżówka” (od września tego roku) problemem są… regularnie palące uczennice od strony Krzemienieckiej. Wcześniej z gimnazjum nie było takich problemów. Tutaj, ale i w odnowionym wąwozie prosimy o częstsze patrole – podkreśla Andrzej Zięba, radny dzielnicy.
Straż obiecuje zajęcie się sprawą. BACH