Na sygnale

Ślisko, nie tylko na drogach. W miniony weekend chełmscy ratownicy dwukrotnie wyjeżdżali do upadków z wysokości, których przyczyną była chwila nieuwagi i oblodzony dach oraz szczeble drabiny.

Pierwszy z upadków miał miejsce w piątek, 6 lutego. W gminie Siennica Różana 37-latek pośliznął się i spadł z dachu, z wysokości około 4m. Pacjent doznał urazu kręgosłupa i stłuczenia pleców. ZRM unieruchomił pacjenta, ustabilizował, wdrożył leczenie przeciwbólowe i przetransportował do szpitala.

Drugi z upadków z wysokości miał miejsce w sąsiadującej z naszym powiatem gminie Trawniki, gdzie zespół pogotowia stacjonującego w Siedliszczu został zadysponowany do udzielenia pomocy 59-letniemu mężczyźnie, który spadł z drabiny z wysokości ok. 2 m. Pacjent z urazem biodra trafił do szpitala.

W miniony piątek nasi medycy udzielili również pomocy 30-latkowi pobitemu przed jednym sklepów w Chełmie. 30-latek został uderzony przez nieznanego mu osobnika głową w twarz i z urazem głowy i nosa wymagał dodatkowej interwencji na SOR.

W sobotę, 7 lutego ratownicy SRM w Chełmie popędzili na sygnale do 58-letniego chełmianina, który w pracy poważnie poparzył sobie dłoń. Po zastosowaniu opatrunków chłodzących i podaniu leków przeciwbólowych pacjent został przetransportowany do szpitala.

Niestety, nie było szans na ratunek mężczyzny w Woli Uhruskiej, do którego medycy zostali wezwani w niedzielę, 8 lutego. Nieprzytomnego mężczyznę w jego mieszkaniu znaleźli sąsiedzi i to oni wezwali pogotowie. Po przybycia na miejsce ZRM stwierdził brak czynności życiowych u pacjenta i z powodu ewidentnych oznak śmierci, odstąpiono od czynności ratunkowych. Rd, źródło i fot. SRM w Chełmie