Na sygnale do szpitala

Dziecko miał problemy z oddychaniem. Pomogli policjanci.

Liczyła się każda sekunda. Zdenerwowany ojciec pędził autem do szpitala z synkiem, który się zakrztusił i miał problemy z oddychaniem. W Czerniejowie natknął się na policyjny patrol drogówki. St. post. Łukasz Kramek i Michał Sapalski nie tracili ani chwili. Włączyli koguty w radiowozie i eskortowali auto z ojcem oraz dzieckiem przez 15 kilometrów. Policjanci umożliwili szybki przejazd na izbę przyjęć, gdzie już czekali powiadomieni o wszystkim lekarze. Maluch szybko trafił pod ich opiekę. LL