Na wiosnę i w teren

Zdecydowanie najlepsze poza asfaltem, świetne na przedwiośniu, gdy warunki drogowe zmieniają się jak w kalejdoskopie – wbrew obiegowej opinii i w określonych warunkach opony całoroczne będą o wiele korzystniejszym wyborem niż sezonowe. Sprawdzamy, jak podczas obecnej aury spisują się gumy Targum Sesoner M+S w rozmiarze 185/65/R15 dostępne np. w firmie „Baza Opon Serwis”.


Kiedy zmieniać opony z letnich na zimowe i odwrotnie to odwieczne i nadal do końca nierozstrzygnięte pytanie, które trapi wielu kierowców w tym kraju. Co ciekawe, nawet eksperci nie są co do tego zgodni. Za graniczną datę zmiany ogumienia przyjęło się tę, kiedy średnia dzienna temperatura powietrza oscyluje w okolicach plus 7 stopni Celsjusza. Powyżej zakładamy gumy letnie, poniżej zimówki.

Tymczasem wraz ze zmieniającym się klimatem zacierają się granice między porami roku i te okresy przejściowe trwają czasami po dwa miesiące. Ale istnieje jedno rozwiązanie, o którym zarówno w mediach motoryzacyjnych, jak i wśród markowych producentów opon usłyszymy coraz częściej. Jest to tzw. opona całoroczna, zwana wielosezonową, która idealnie sprawdzi się właśnie podczas niepewnej i stale zmieniającej się aury.

Weźmy pod uwagę ostatnie dni: w dzień słońce przeplata się z deszczem i śniegiem, temperatury jednego dnia oscylują wokół 15 stopni, by w nocy spaść poniżej zera. W takich warunkach bez dwóch zdań najlepiej sprawdzi się opona całoroczna. Oczywiście w kopnym śniegu nie będzie ona tak dobra jak zimówka, a w lecie na autostradzie tak cicha jak wysokiej klasy opona letnia, ale wiosną i jesienią to najlepszy wybór.

Jak takie ogumienie spisywało się w warunkach zimowych, pisaliśmy wcześniej na podstawie opony Targum Seasoner M+S w najbardziej popularnym rozmiarze 185/65/R15. Teraz czas na wrażenia z jazdy na tym modelu w nieco cieplejszej porze roku. Gdy pierwszy raz założyliśmy Seasonery, zauważyliśmy, a raczej usłyszeliśmy, że opony są głośne.

Po kilku tygodniach i ok. 5 tys. przejechanych kilometrów gumy chyba się dotarły, bo teraz wydawany przez nie dźwięk jest o wiele cichszy, niż na początku, choć nadal słyszalny. Jeśli chodzi o trakcję, to jest dobrze. Na mokrej nawierzchni i przy dodatniej temperaturze opona od Targuma sprawuje się bardzo dobrze – o wiele lepiej niż użytkowane wcześniej opony zimowe.

Różnicę zauważamy zarówno przy hamowaniu jak i podczas pokonywania zakrętów. Wyraźnie czuć, że Seasoner dobrze trzyma się asfaltu, nie ślizga się i zapewnia bardzo dobrą trakcję. Podobnie jest na suchym, gdzie nie widać absolutnie żadnych różnic pomiędzy wielosezonówką Targuma, a zwykłą oponą letnią. Oczywiście piszemy tylko o normalnym użytkowaniu tych gum podczas zwykłej, codziennej jazdy.

Mało kto wspomina też o jeszcze jednym, dla niektórych kierowców bardzo ważnym, aspekcie opony całorocznej. Otóż jej bezsprzeczną przewagą nad zwykłą oponą letnią jest o wiele lepsza przyczepność poza asfaltem. Targum Seasoner mają oznaczenie M+S (ang. Mud and Snow), które informuje, że opona jest dedykowana do jazdy po błocie i śniegu. W tego typu ogumienie wyposażona jest znakomita większość produkowanych obecnie SUV-ów i aut terenowych.

Dlatego wędkarze, rolnicy, myśliwi, turyści i wszyscy ci, którzy mieszkają albo pracują nieco dalej od utwardzonych szlaków powinni zastanowić się na zakupem takiego właśnie ogumienia. Oczywiście nie zastąpią one typowych opon offroadowych, dedykowanych do jazdy w terenie, ale na pewno będą lepszym i pewniejszym rozwiązaniem, niż opony letnie.

– Regenerowane opony całoroczne to obecnie najczęstszy wybór naszych klientów zapewniający bezpieczeństwo, komfort oraz korzyści finansowe – podsumowuje Lech Budzyński, właściciel firmy „Baza Opon Serwis”.