Naciągają starszych przez telefon

Miała być rutynowa wymiana aparatu na nowszy model, a zamiast tego małżeństwo z Chełma zostało wmanewrowane w umowę z innym operatorem. – Wysyłają kolejne faktury i odmawiają odstąpienia od umowy. Co mamy teraz zrobić? – pyta pani Krystyna. Po niemal 450 skargach z całej Polski UOKiK wszczął postępowanie przeciwko „Twojej Telekomunikacji”, ale firma – jak widać – nic sobie z tego nie robi. Kolejni padają ofiarą oszustów.

– Zadzwonił miły pan, przedstawił się jako pracownik Orange i powiedział, że trzeba wymienić aparat, bo ten co mamy, jest już stary. Pytałam go, czy na pewno dzwoni z Orange. Bez zająknięcia się odparł, że tak. Zgodziłam się. Pomyślałam, że skoro tak trzeba, to w porządku – opowiada zawstydzona pani Krystyna.
Niebawem do domu dotarł nowy aparat wraz z umową. Kobiety nie było w tym czasie w mieście. Dokumenty i telefon odebrał zatem jej mąż i bez zastanowienia podpisał się za żonę we wszystkich wskazanych przez przedstawiciela miejscach. Sądził, że to miły pan z Orange. Niestety, jak się szybko okazało, starszy pan podpisał zgodę na przeniesienie numeru i zawarł umowę o świadczenie usług z firmą „Twoja Telekomunikacja”. – Gdy wróciłam, złapałam się za głowę. Od razu zadzwoniłam do Orange i zastrzegłam, że zabraniam przenosić numer. Problem w tym, że ta cała firma nie przyjęła odstąpienia od umowy. Twierdzą, że skoro są podpisy w kilku miejscach, to wszystko jest legalne. Odesłałam im aparat, ale co z tego? Przychodzą kolejne faktury – nie dość, że za sam abonament, to jeszcze chyba za ten nowy aparat, który rzekomo miał być darmowy.

Żerują na starszych?

Pani Krystyna i jej mąż są w kropce, ale nie tylko oni. Wygląda na to, że podszywanie się pod innego operatora (najczęściej Orange) to sposób „Twojej Telekomunikacji” na pozyskanie klientów. Nieuczciwi przedstawiciele nagabują starszych, bo tych z zasady łatwiej oszukać. Wywierają błędne wrażenie na rozmówcy, że dzwoni do niego dotychczasowy operator. Zachwalają nowe urządzenie oraz promocyjną super ofertę. Pułapka zastawiona. A potem emeryci, renciści tracą pieniądze i zdrowie.
Jeszcze w lutym tego roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie w sprawie stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów przeciwko spółce. Zarzuty to nie tylko podszywanie się pod innych, ale też nieinformowanie o faktycznej wysokości opłat abonamentowych, utrudnianie odstąpienia od umowy, niedoręczanie wszystkich dokumentów po podpisaniu umowy oraz nieuprawnione żądanie opłat za niezmówione usługi dodatkowe.
– Na Twoją Telekomunikację spływa wiele skarg od klientów, jak i sygnałów od rzeczników konsumentów z całej Polski. Wiemy o niemal 450 osobach pokrzywdzonych przez Twoją Telekomunikację. Sprawdzamy wzorce umów i przyglądamy się sposobowi działania tego operatora. Praktyki spółki mogą być sprzeczne z prawem, a przede wszystkim mogą realnie szkodzić konsumentom. W większości sprzedawcy kierowali ofertę do osób starszych, którzy podpisywali niekorzystne dla siebie umowy – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.
W tej chwili urząd czeka na odpowiedź „Twojej Telekomunikacji” na zadane pytania. Z kolei sama firma uważa się za niewinną wszystkich zajść – działa dalej, a winę zrzuca na innych.
– Twoja Telekomunikacja nie pozyskuje samodzielnie klientów indywidualnych. Robi to przy pomocy wyspecjalizowanych firm. Jest to model marketingowy powszechnie stosowany. Wszyscy nasi partnerzy, działający na rzecz i w imieniu Twojej Telekomunikacji, są bezwzględnie zobowiązani do przestrzegania procedur obsługi klienta. Zabraniają one, pod sankcją wysokich kar, podszywania się pod innych operatorów telefonicznych. Każdy przypadek ewentualnego naruszenia tych procedur przez pracowników firm podwykonawczych jest przez nas wnikliwie analizowany, a w stosunku do ewentualnych winnych tych zaniedbań są stosowane kary zapisane w umowach z partnerami biznesowymi – odpowiada na pytanie, dlaczego firma oszukuje ludzi, Antoni Styrczula, rzecznik prasowy spółki.
Zasłaniając się tajemnicą handlową, „Twoja Telekomunikacja” odmawia udzielenia informacji na temat liczby złożonych wypowiedzeń i pism o anulowanie umów. Wszczęte przez UOKiK postępowanie może zakończyć się nałożeniem kary, której maksymalna wysokość to 10 proc. obrotu.

Co robić w takiej sytuacji?

– Zawsze, gdy konsument padł ofiarą nieuczciwych praktyk, powinien jak najszybciej skontaktować się z rzecznikiem konsumentów w swoim miejscu zamieszkania. Porad udziela też Federacja Konsumentów oraz prawnicy na infolinii 801 440 220 lub 22 290 89 16 – przypomina Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK.
Pamiętajmy, że każdą umowę można zerwać. Jeżeli jednak miną dwa tygodnie od podpisania (a w przypadku umowy zawartej na odległość 10 dni), pozostaje kwestia wypowiedzenia. Jako podstawę do uchylenia stanowią przepisy art. 84 i 88 kodeksu cywilnego. (pc)