Nagle przerwana pasja tworzenia

Malarz, rysownik, karykaturzysta. Niezwykle uzdolniony, artysta z pasją, ale przede wszystkim ciepły i przyjazny człowiek. Zginął śmiercią tragiczną w wieku 40 lat.

 

Grzegorz Gwardiak urodził się 2 czerwca 1976 r. w Krasnymstawie. Absolwent Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie o specjalności grafika. Wieloletni pracownik Gminnego Ośrodka Kultury w Rejowcu i nauczyciel plastyki. Wykonywał plakaty, wydawnictwa, druki okolicznościowe oraz ilustracje. Publikował w czasopismach artystycznych i prasie codziennej. Od 2005 r. należał do Sekcji Sztuk Plastycznych „SAM” w Rejowcu. W 2010 r. wyróżniony przez władze gminy Rejowiec „Statuetką Mikołaja Reja”.
Potrzebę pracy artystycznej realizował w życiu prywatnym i zawodowym. W swojej twórczości często przedstawiał sceny rodzajowe, obrazy sakralne, portrety, pejzaże, a także komiksy, do których sam często pisał scenariusze (to był jego „konik”). Używał wielu technik plastycznych (olej, akwarela, tusz). Uczestniczył w około 40 wystawach zbiorowych i indywidualnych. Jego prace znajdują się zarówno w zbiorach prywatnych, jak i państwowych (w kraju i zagranicą). Autor 36 odcinków „Opowieści Białego Niedźwiedzia”, publikowanych na łamach nieistniejącej już lokalnej gazety – „Express Chełmski”. W 2014 r. wykonał także renowację figury Matki Boskiej w Żulinie oraz pozłocenia ołtarza.

Prywatnie kochający mąż i ojciec 3-letniego Mieszka. Człowiek o gołębim sercu, gotowy pomóc każdemu, społecznik. Sympatyczny i otwarty, kochał pracę z dzieciakami. Zawsze biła od niego radość. Miłośnik czynnego wypoczynku na łonie natury i sportów walki.
Ze względów finansowych postanowił na miesiąc wyjechać z bratem i znajomymi do pracy w Niemczech (w fabryce Volkswagena). W drogę wyruszyli 23 października. Niebawem miał wracać do domu i do pracy w GOK-u. Tego feralnego dnia, 16 listopada, wracali akurat z pracy. W pewnym momencie kierowca fiata stracił panowanie nad kierownicą. Auto zderzyło się z drzewem. Grzegorz zmarł na miejscu.
Gmina zapewnia samochód, by żona zmarłego artysty mogła pojechać do Niemiec. Koszty pochówku są jednak ogromne. Pracownicy GOK-u w Rejowcu i znajomi mężczyzny zbierają pieniądze, by pomóc zrozpaczonej rodzinie. Każdy, kto jest w stanie pomóc, proszony jest o wsparcie. O możliwościach pomocy będziemy informować na stronie www.nowytydzien.pl oraz na naszym profilu na FB.
Data pogrzebu G. Gwardiaka nie jest jeszcze znana. Rodzina prosi jednak o przynoszenie tylko białych kwiatów. (pc)