Nagradzali, ale kogo?

Radna Edyta Lipniowiecka miesiąc temu zwróciła się do miasta z pytaniem o nagrody przyznawane w MKS Avia Świdnik i zgodnie z zapowiedzią – już po wyborach – dostała odpowiedź. W ciągu nieco ponad półtora roku przeznaczono na nie 63 315,51 zł. – Ale ile z tego trafiło w ręce sportowców, a ile do pracowników spółki, dalej nie wiemy – komentuje radna i zapowiada, że złoży w tej sprawie kolejne zapytanie.


Z końcem sierpnia Edyta Lipniowiecka (Świdnik Wspólna Sprawa) wystąpiła do burmistrza z prośbą o podanie kwot oraz liczby nagród pieniężnych przyznanych w Miejskim Klubie Sportowym Avia Świdnik od początku jego działalności. Tydzień później otrzymała pismo od prezesa spółki, Łukasza Reszki, w którym ten wezwał ją do wskazania, że informacja, o którą się zwróciła, jest szczególnie istotna dla interesu publicznego.

W piśmie prezes wyjaśnił, że dane, o które prosi radna, są informacjami publicznymi przetworzonymi i aby je przygotować, konieczne będzie dotarcie do szeregu dokumentów źródłowych. Poinformował również, że na podstawie art. 13 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej termin załatwienia sprawy zostanie przedłużony do 2 miesięcy.

– Oczywiście odpowiedziałam na to pismo. W moim odczuci ta informacja jest istotna z punktu widzenia interesu publicznego, bo dotyczy wydatkowania środków publicznych przez podmiot, którego właścicielem jest gmina – mówiła wówczas radna Lipniowiecka.

Ostatecznie otrzymała odpowiedź od MKS, że otrzyma informacje, o które prosiła, najpóźniej 31 października i właśnie tego dnia je otrzymała.

– Dowiedziałam się, że według stanu na dzień 30 września od początku istnienia spółki (czyli od 1 grudnia 2016 – przyp. red.) łączna wielkość nagród to 63 315,51 zł. Kwota ta obejmuje 232 nagrody, ale kto je otrzymał? Czy trafiły one w ręce sportowców, czy pracowników spółki, bo to znacząca różnica – zaznacza E. Lipniowiecka.

– Odpowiedzieliśmy na zadane pytanie. Nasze biuro rachunkowe przewertowało wszystkie kontrakty zawodników od początku funkcjonowania spółki i podaliśmy taką informację, o jaką zostaliśmy poproszeni – odpowiada Ł. Reszka.

Radna Lipniowiecka zapowiada, że w związku z tym szykuje w tej sprawie kolejne zapytanie. (mg)