Najlepszy mecz Kłosa

KŁOS GMINA CHEŁM – LUBLINIANKA LUBLIN 2:0 (1:0)


1:0 – Kuśmierz (42), 2:0 – Fornal (79).

KŁOS: Mucha – P. Poznański (46 Huk), E. Poznański, Kowalski, Stepaniuk, Flis, Kamola, Rak, Kuśmierz, Fornal, Bala (88 Chmiel).

Tak dobrze grającego od pierwszej do ostatniej minuty Kłosa w tym sezonie kibice jeszcze nie widzieli. Przed meczem przez Rożdżałów przeszła ulewa. Na rozmokłym boisku lepiej radzili sobie gospodarze. Inicjatywa od samego początku należała do zawodników z gminy Chełm.

– Z obu stron było dużo walki, ale moi podopieczni rywalowi na nic nie pozwolili. Lublinianka nie była w stanie narzucić nam swojego stylu gry, bo umiejętnie wybijaliśmy ją z rytmu. Mieliśmy pełną kontrolę nad tym meczem, graliśmy bardzo agresywnie, a przy tym uważnie w obronie. To był chyba najlepszy nasz występ w obecnym sezonie. Nawet trener gości po ostatnim gwizdku sędziego stwierdził, że nie pozwoliliśmy Lubliniance na zbyt wiele – mówił po spotkaniu trener Kłosa, Robert Tarnowski.

Miejscowi na prowadzenie wyszli przed zejściem do szatni na przerwę. Piłkę wyłuskał Dawid Stepaniuk, przebiegł z nią kilkanaście metrów, dośrodkował w pole karne, a Damian Kuśmierz natychmiastowym strzałem nie dał żadnych szans bramkarzowi gości. Drugi gol to dobre zachowanie pod bramką przeciwnika Pawła Fornala, który z lewego skrzydła uderzył w długi róg nie do obrony.

– Mieliśmy jeszcze dwie dogodne sytuacje do zdobycia kolejnych bramek, ale ich nie wykorzystaliśmy – mówi R. Tarnowski. – Jedną zmarnował Fornal, w drugiej po dobrym strzale Krzysztofa Raka bramkarza Lublinianki wybił piłkę na rzut rożny. Goście zagrozili nam już przy wyniku 2:0. Jeden z zawodników z Lublina zbiegł z piłką ze skrzydła, znalazł się w sytuacji sam na sam z Dominikiem Muchą, ale strzelił prosto w nogi naszego bramkarza – dodaje szkoleniowiec Kłosa.

W najbliższej kolejce zespół z gminy Chełm uda się do Łukowa na mecz z Orlętami. – Pojedziemy tam jednak w osłabieniu. Za kartki pauzował będzie Damian Flis, a z przyczyn od nas niezależnych nie zagrają Kuśmierz i Szaran. Tak czy owak, szansę dostaną inni, pojedziemy walczyć o jak najlepszy wynik – zapewnia Robert Tarnowski. (r)

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here