Najpierw tylko pili, teraz też pobili

Agnieszka D. z Chełma, ponad tydzień temu aresztowana za pobicie swojego 3-letniego dziecka, miała kłopoty z prawem już 2 lata temu. W 2020 r. z partnerem „opiekowała się” 9-miesięczną wówczas córeczką, będąc kompletnie pijana.

Przypomnijmy. Prawie 2 tygodnie temu, w środę, 2 listopada, dyżurny chełmskiej komendy policji otrzymał informację, że do jednego z przedszkoli w Chełmie przyprowadzona została 3-letnia dziewczynka z widocznymi siniakami i zadrapaniami na ciele.

– Wraz z wychowawcą karetką pogotowia została przewieziona na badania lekarskie do szpitala. Na szczęście nie wymagała hospitalizacji i po konsultacji lekarskiej wraz z młodszym rodzeństwem trafiła pod opiekę ośrodka opiekuńczo-wychowawczego – relacjonowała wówczas Ewa Czyż, rzecznik KMP w Chełmie.

Do miejsca zamieszkania 3-latki skierowano patrol policji. Wszczęte w tej sprawie śledztwo potwierdziło stosowanie przemocy fizycznej wobec dziecka. Matka dziewczynki, 37-letnia Agnieszka D., została zatrzymana i doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzuty, a sąd zdecydował o jej 3-miesięcznym areszcie. Kobiecie grozi do 8 lat więzienia. Wobec jej 59-letniego partnera, który też jest podejrzewany o znęcanie się nad dzieckiem, sąd był bardziej łaskawy i na razie wypuścił go na wolność, zalecając jedynie jego dozór.

O 37-latce i jej partnerze było głośno już 2 lata temu. Na początku 2020 r., kiedy ich córeczka miała niespełna dziewięć miesięcy, sąsiedzi zawiadomili policję, że mężczyzna i jego partnerka zajmują się dzieckiem, będąc pod wpływem alkoholu. Policja zatrzymała oboje. 35-letnia wówczas mieszkanka Chełma miała dwa i pół promila, a jej partner ponad promil. Rodzinie założoną wówczas niebieską kartę, ale żadne nie trafiło za kraty. (g)