Nakryć perłę

Jak zadaszyć osiemsetletnią wieżę w Stołpiu, aby nie wyglądała kiczowato? Czy lepszy będzie czterospadowy dach kopertowy czy może płaskie, mało widoczne zadaszenie z tworzywa sztucznego? Bez dachu wieża zacznie się sypać.

Jesienią ub.r. na zlecenie gminy Chełm archeolodzy w konsultacji z konserwatorami zabytków badali stan wieży w Stołpiu. Okazało się, że mury wewnątrz budowli są mocno zawilgocone, a jeśli proces degradacji nie zostanie powstrzymany, wieża zacznie się sypać. Budowla nie ma dachu i woda wnika do wnętrza. Problem z odpływem wody powoduje degradację wieży od fundamentów.

Kolejny problem stanowią ptaki, których odchody zanieczyszczają wieżę. Urzędnicy z gminy Chełm od dawna planują odrestaurowanie i turystyczne zagospodarowanie wieży. Koncepcję zrobili kilka lat temu, ale dotacji na ten cel do tej pory nie zdobyli. Za to w tegorocznym budżecie gminy przeznaczono 100 tys. zł na to, aby doraźnie zabezpieczyć wieżę. Konserwator zabytków wylicza listę najpilniejszych prac, które należy jak najszybciej wykonać.

– Z budowli trzeba usunąć około osiemdziesiąt gniazd ptaków. Należy zasłonić otwory okienne i drzwi siatką, aby uniemożliwić wlatywanie do wnętrza ptaków – mówi Paweł Wira, dyrektor chełmskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Należy też zabezpieczyć wieżę przed opadami atmosferycznymi. Pod uwagę można wziąć albo płaski dach z tworzywa sztucznego, który byłby niewidoczny. Można też rozważyć dach kopertowy, czterospadowy, ale tu jest pewne ryzyko, co do efektu końcowego.

Niby wiadomo, jak pierwotnie wyglądał dach, ale jednak nie mamy w regionie żadnej analogii. Czasem skuteczne może się okazać rozwiązanie nie do końca historyczne, ale za to praktyczne. Będziemy w najbliższym czasie konsultować się w tej sprawie z władzami gminy Chełm. Najważniejsze, aby w tym roku rozwiązać kwestię osiedlania się ptaków oraz zabezpieczyć budowlę przed opadami. To istotne, bo przecież nie wiemy, kiedy będzie realizowany projekt rewitalizacji, może się to przedłużyć w czasie, bo przecież to duże koszty.

– Przewidzieliśmy w budżecie pieniądze na ten cel – mówi Wiesław Kociuba, wójt gminy Chełm. – Do ustalenia pozostaje kwestia dachu – mówi wójt Kociuba. (mo)