Napadli na policjantów

Napaść na policjantów w jednym z mieszkań w Rejowcu Fabrycznym. Mundurowi chcieli doprowadzić do więzienia poszukiwanego 44-latka. Jego żona, syn i znajomy blokowali im wyjście z mieszkania. Policjanci byli popychani i szarpani. Sprawcom napaści grozi więzienie.

Gdy w grę wchodzi doprowadzenie poszukiwanego do więzienia zawsze jest ryzyko, że nie wszystko pójdzie gładko. Z góry wiadomo, że skazany może stawiać opór. Jest jeszcze gorzej, gdy towarzysze poszukiwanego chcą go odbić z rąk policjantów. Taka sytuacja spotkała we wtorek (21 sierpnia) policjantów z Komisariatu Policji w Rejowcu. Pojechali do jednego z mieszkań w Rejowcu Fabrycznym. Tam według ich ustaleń ukrywał się poszukiwany 44-letni mieszkaniec Rejowca Fabrycznego. Mężczyzna miał zostać doprowadzony do zakładu karnego. Dostał do odsiadki 150 dni za tzw. za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece, a konkretnie za to, że nie płacił alimentów. W mieszkaniu oprócz poszukiwanego była też jego 42-letnia żona, 17-letni syn i 29-letni znajomy. Bliscy 44-latka robili wszystko, aby utrudnić policjantom zatrzymanie i wyprowadzenie poszukiwanego. Najpierw blokowali im wyjście z mieszkania, a potem doszło do rękoczynów. Odpychali policjantów, odciągali ich od 44-latka, szarpali za mundury.

– W pewnej chwili mężczyźni zaatakowali jednego z policjantów uderzając go i kopiąc – informują chełmscy policjanci.

Mundurowi dali sobie radę. Wyprowadzili poszukiwanego z mieszkania. Oprócz 44-latka zatrzymali też tych, którzy na nich napadli. Żona poszukiwanego usłyszała zarzut „wywierania wpływu na czynności urzędowe”. Grozi jej do 3 lat więzienia. 17-letni syn poszukiwanego oraz jego 29-letni znajomy zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Za czynną napaść na funkcjonariuszy publicznych grozi do 10 lat więzienia. Jeden z policjantów miał zadrapanie na ramieniu. Na szczęście nic poważniejszego mundurowym się nie stało. Tylko ten fakt zaważył to o tym, że wobec 17- i 29-latka zastosowano dozór policyjny, a nie areszt. 17-latek nie miał wcześniej konfliktów z prawem. Za to 29-latek był już karany za znieważenia i naruszenia nietykalności. (mo)