Naprawią, ale nie wiadomo kiedy

– Oddany pod koniec 2017 roku plac do kalisteniki jest już w opłakanym stanie. Czy urząd miasta ma zamiar się tym zainteresować? – pyta nasz czytelnik.


Plac do kalisteniki przy ul. 3 Maja powstał w ramach budżetu obywatelskiego kosztem 70 tys. zł. Choć od jego otwarcia minęło raptem półtora roku, to znajdujące się tam urządzenia – jak donosi nasz czytelnik – są w takim stanie, że strach z nich korzystać.

– Trzy poręcze są zdemontowane, brakuje jednego kółka gimnastycznego, a lina jest przetarta w takim stopniu, że grozi zerwaniem. Czy ratusz wie jak to wygląda i zamierza coś z tym zrobić – pyta pan Michał.

Ratusz zapewnia, że wie i zamierza.

– Plac do kalisteniki został w ostatnim czasie zniszczony przez wandali, a część urządzeń gimnastycznych skradziono. Powiadomimy o tym policję oraz wystąpimy do ubezpieczyciela obiektu o wypłatę odszkodowania, które pokryje koszty naprawy – mówi Karol Łukasik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Świdnik.

Kiedy dojdzie do samej naprawy dokładnie jednak nie wiadomo. JN