Naraził pacjentkę

Chełmski ortopeda doprowadził do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pacjentki. Śledczy mają już pewność – przez niewłaściwe leczenie naraził kobietę na niebezpieczeństwo. Usłyszał zarzuty i stanie przed sądem.

Wszystko wydarzyło się mniej więcej trzy lata temu. Po operacji nogi i opuszczeniu szpitalnego oddziału pacjentka zgłosiła się na wizytę kontrolną do poradni urazowo-ortopedycznej, do lek. med. Artura K. I to właśnie podczas tej wizyty ortopeda miał podjąć niewłaściwe decyzje, których skutki kobieta odczuwa do dziś.
Wszczęte wówczas śledztwo w sprawie o błąd w sztuce lekarskiej zostało zawieszone, a Prokuratura Rejonowa w Chełmie czekała na opinię biegłego specjalisty w zakresie ortopedii. Ta wreszcie dotarła. Po blisko trzech latach biegły jednoznacznie stwierdził, że doszło do błędu medycznego w zakresie decyzyjno-terapeutycznym. Śledztwo w kierunku artykułu 160 kodeksu karnego zostało wznowione. Jak mówią prokuratorzy, to kwestia czasu, kiedy zmieni się jego tok z „w sprawie” na „przeciwko”.
Pod koniec sierpnia lekarz usłyszał zarzuty nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo i ciężki uszczerbek na zdrowiu pacjenta. Ortopedzie grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet do roku więzienia. (pc)